Cztery zastępy straży pożarnej uczestniczą w gaszeniu pożaru mieszkania przy ul. Leszczyńskiej w Bielsku-Białej. Jedną osobę odwieziono do szpitala.

Jak dowiedział się nasz portal, lokator mieszkania wyszedł na chwilę do sklepu. Gdy wrócił i otworzył drzwi, z mieszkania buchnęły kłęby dymu. Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie pożaru około godz. 10.03.

 - Po dojeździe na miejsce akcji stwierdziliśmy zadymienie w mieszkaniu. W jednym z pokoi paliła się szafa i kawałek tapczanu. Przystąpiliśmy do akcji gaśniczej. Ewakuowane zostały osoby z mieszkania obok i na pierwszym piętrze. Ze względu na objawy zatrucia tlenkiem węgla właściciela mieszkania pogotowie ratunkowe odwiozło do szpitala. Mężczyzna był przytomny, reagował na wszystkie polecenia - powiedział nam bryg. Zbigniew Mizera, dowódca JRG1 w Bielsku-Białej.

Po ugaszeniu pożaru mieszkania zostały przewietrzone. Za pomocą przyrządów sprawdzono stężenie tlenku węgla, zagrożenia życia i zdrowia nie stwierdzono. Wskutek pożaru nadpaleniu uległa szafa oraz łóżko, a ściany pomieszczeń zostały okopcone. Przyczynę pożaru ustala policja. W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z WSP oraz policja. Ruchem pojazdów kierowali żołnierze Żandarmerii Wojskowej. Działania strażaków zakończono o godz. 11.20.

Tekst i foto: Mirosław Jamro