Przytrzasnął rękę pasażerki - foto
Około godz. 12.15 na przystanku komunikacji miejskiej przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej doszło do zdarzenia z udziałem autobusu MZK. Do szpitala została odwieziona starsza kobieta.
Do zdarzenia doszło na wysokości os. Wojska Polskiego. - Otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, że autobus MZK przytrzasnął rękę starszej kobiety. Pasażerka, chcąc się uwolnić, przewróciła się. Kierowca autobusu tej wersji nie potwierdza. Stwierdził, że nie zauważył incydentu. Żaden z pasażerów autobusu nie podszedł do kierowcy celem zgłoszenia takiego zdarzenia. Pasażerka została odwieziona do szpitala - powiedział nam mł. asp. Sławomir Marchacz z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
W toku czynności patrol drogówki ustalił, że w chwili zdarzenia autobus nie poruszał się. 89-letnia kobieta włożyła rękę pomiędzy drzwi w trakcie ich zamykania. Pasażerka doznała rozcięcia głowy i stłuczenia głowy. Zdarzenia zostało zakwalifikowane jako nieszczęśliwy wypadek.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Komentarze 34
Drogi śmieszku, osoby starsze mają takie samo prawo do poruszania się po mieście jak Ty. To, skąd i dokąd jeżdżą, nie powinno Cię interesować (no, może trochę powinno, bo nie wiesz i rozpowszechniasz jakieś stereotypy). O jakiej sklerozie piszesz? Kolejny stereotyp, jakoby utrata sił związana z wiekiem powodowała automatycznie kłopoty z pamięcią. Najlepsze jest na końcu - twierdzenie, że starszy powinien tylko siedzieć w domu. Idealnie wpasowuje się to w nurt myślenia: osoba starsza nie może kierować samochodem, bo doprowadzi do wypadku; nie może jechać autobusem, bo zajmuje miejsce; najlepiej byłoby, gdyby się teleportowała, albo w ogóle nigdzie nie wychodziła. Zauważ, że zdecydowana większość osób starszych to właśnie "spracowani ludzie po pracy" (w dłuższej perspektywie czasowej), i, jak już napisałem wcześniej, mogą swobodnie przemieszczać się po tym mieście, w tym również zajmować miejsca w środkach transportu zbiorowego. Skończ więc pisać głupoty i pogódź się z tym, że ci ludzie istnieją, i że sam dołączysz kiedyś do ich grona.
Takich podobnych sytuacji jest każdego dnia mnóstwo więc nic dziwnego, że takie zdarzenie nastąpiło, musiało nastąpić. Nie pierwszy i napewno niestety nie ostatni raz. Jak można wskakiwać bądź wyskakiwać w momencie zamykania się drzwi?! Czy ludze mają styropian zamiast mózgu?
Nawet jeśli jest sygnał przed zamykaniem drzwi to i tak nikt sobie nic z tego nie robi a przecież to jest informacja czytelna informacja - odsuń się od drzwi bo bendą się zamykać! - Na tej samej zasadzie jak w pociągu. Czemu do pociągu nikt nie wsiada po sygnale??? Gdyby Was drzwi pociągu przytrzasneły, do kogo mielibyście pretensje, do maszynisty czy konduktora, a może do siebie?
Szanowni pasażerowie, nawet nie zdajecie sobie sprawy ile błędów popełniacie podczas jednego przejazdu. Przykre, ale prawdziwe. Tak jak poręcze, inne uchwyty z których wielu nie wie jak korzystać. Zajmując miejsce stojące bądź przemieszczając się każdy jest zobowiązany trzymać się nawet krótką chwile uchwytów zamiast swojego telefonu a nie potem mieć problem do kierowcy gdy ten musi wykonać jakiś gwałtowniejszy manewr. Naprawde nic nikomu się nie stanie a wiele z takich przykrych zdarzeń można uniknąć gdyby pasażerowie sami na siłe nie stwarzali zagrożenia dla siebie i innych. I zastanawiam się jak wygląda edukacja dzieci w domach czy szkołach, jeśli wogóle taka się zdarza na temat funkcjonowania w społeczeństwie i korzystania z transportu zbiorowego. Ale pewnie, po co, "moje dziecko jest święte a ja jestem nietykalny" najlepiej zwalić winę na kierowce a niech tylko się odezwie to pożałuje. Żaden kierowca o zdrowych zmysłach nigdy nie stworzy zagrożenia umyślnie a nawet więcej, zawsze za wszelką cene unika się sytuacji niebezpiecznych jak tylko można! Już o prowokacji ze strony pasażerów nie będe mówił.
Ale bądzcie wszyscy tego świadomi, że każdy jest człowiekiem a autobus jest dla Was, ale należy zastosować sie do wszelkich zasad bezpieczeństwa do jakich jesteście zobowiązani w momencie wsiadania aż do wysiadania z autobusu. W przeciwnym razie autobus może okazać się niebezpiecznym narzędziem niosącym ryzyko wypadku bądź śmierci.
Zastanówcie się, pozdrawiam.
e wierze ze kierowca specjalnie tak zrobil.Trudno.Stalo sie.Wracaj babciu do zdrowia
obok pierwszy wysiadam mój trzy letni syn nawet drugi nie zdążył wstac bo kierowca zamknął drzwi i małego przytrzasnął dobrze że byłam blisko bo wsadziłam miedzy drzwi rękę i nic malutkiemu sie nie stalo mnie troche potłukło krzyki na cały autobus nie pomogły dopiero pasażerowie zaczęli interweniować i łaskawie sie zatrzymał i otwarł drzwi. I co z małymi dziećmi tez nie powinno się jeździć autobusem???

Klauzula informacyjna ›