Około godz. 14.10 mężczyzna kierujący samochodem osobowym uderzył z dużym impetem w ogrodzenia dwóch posesji przy ul. Karpackiej w Bielsku-Białej. Auto zatrzymało się w ogrodzie. Kierowca pojazdu miał w wydychanym powietrzu przeszło 2,5 promila alkoholu.

- Kierujący samochodem osobowym marki seat, jadąc ul. Filomatów w kierunku ul. Karpackiej, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem. Samochód przeciął oba pasy ruchu ul. Karpackiej, z dużym impetem wjechał na chodnik i uderzył w ogrodzenie posesji. Auto zatrzymało się w ogrodzie. W związku z tym, że siatka ogrodzenia zablokowała drzwi z lewej strony pojazdu drzwi, kierowca wyszedł z auta prawymi drzwiami i próbował uciekać pieszo w kierunku ul. Partyzantów. Został ujęty przez świadków zdarzenia i przekazany patrolowi policji. Pierwsze badanie stanu trzeźwości wykazało, iż 63-latek miał przeszło 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jakby tego było mało kierowca był agresywny - powiedział nam sierż. Adam Kubicius z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Jak dowiedział się nasz portal pijany kierowca jechał do pracy na drugą zmianę. - Gdyby nie gwałtowne szarpniecie psa to auto uderzyło by we mnie - powiedziała nam piesza. Policjanci z WRD sporządzili dokumentację zdarzenia. Sprawcy kolizji zatrzymano uprawnienia do kierowania pojazdami. Zostanie sporządzony wniosek do sądu o wymierzenie kary. Utrudnień w ruchu pojazdów nie było

Tekst i foto: Mirosław Jamro