Kamizelka to żaden wstyd - foto
Wczoraj w późnych godzinach popołudniowych w rejonie skrzyżowania ul. Michałowicza z ul. Partyzantów policjanci z bielskiej drogówki rozdawali elementy odblaskowe. Założona kamizelka odblaskowa to żaden wstyd.
W okresie jesiennym, gdy szybciej zapada zmrok lub pada deszcz, pieszy jest stosunkowo słabo widoczny na jezdni. Dochodzi wtedy do największej ilości potraceń zarówno pieszych, jak i rowerzystów. Bielscy policjanci z wydziału ruchu drogowego wspólnie z KWP w Katowicach prowadzą akcję, w trakcie której pieszym rozdawane są elementy odblaskowe. Jeżeli pieszy wieczorową porą nie ma elementów odblaskowych i jest ubrany na ciemno, to jest widoczny z odległości około 30 metrów. Natomiast gdy posiada elementy odblaskowe, jest widoczny z odległości od 150 do 300 metrów.
- Kierowca auta jadącego z prędkością 50 km/h, jeśli zauważy pieszego w odległości około 30 metrów od pojazdu, to będzie miał zaledwie dwie sekundy czasu na reakcję. W przypadku wyższych prędkości, na przykład 100 km/h, czas rekcji kierowcy skraca się do zaledwie jednej sekundy - tłumaczył mł. asp. Bartłomiej Kapias z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej. - Jesienią policjanci zwracają szczególną uwagę na rowerzystów. Pamiętajmy, że rowerzysta, tak jak pieszy, nie posiada pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych. Dlatego chcemy, aby rowerzyści posiadali prawidłowe oświetlenie, a piesi elementy odblaskowe. To nie jest żaden wstyd ubrać kamizelkę odblaskową lub przyczepić elementy odblaskowe do odzieży.
Od 31 sierpnia ub. roku, gdy zmieniły się przepisy ruchu drogowego, wszyscy piesi - niezależnie od wieku - poruszający się po zmierzchu poza obszarem zabudowanym mają obowiązek posiadania elementów odblaskowych. - Patrole policji często sygnalizują, że piesi używają elementów odblaskowych, ale i tak będziemy prowadzić nasilone kontrole. Za brak elementu odblaskowego pieszy może zostać pouczony lub ukarany mandatem w wysokości od 20 do 100 zł, ale może zdarzyć się tak, że w szczególnych przypadkach policjanci skierują sprawę do sądu - podkreśla aspirant Kapias.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 13
Pozdrawiam







Klauzula informacyjna ›