Około godz. 16.00 na zboczu Góry Żar w Międzybrodziu Bialskim rozbił się szybowiec. Wskutek wypadku lotniczego śmierć poniósł 58-letni mieszkaniec Warszawy. W akcji w trudno dostępnym terenie uczestniczy jedenaście zastępów straży pożarnej.

Do zdarzenia doszło na zboczu Góry Żar, w masywie leśnym Łaski, naprzeciwko kościoła w Międzybrodziu Bialskim, niedaleko linii wysokiego napięcia. Naszą informację potwierdziła st. asp. Mirosława Piątek, oficer prasowy KPP w Żywcu - Około godziny 16.00 zostaliśmy poinformowani przez wędkarzy, że w Międzybrodziu Bialskim, w rejonie masywu leśnego spadł szybowiec. Ekipy ratunkowe dotarły na miejsce wypadku około godz. 17.00. Ze wstępnych ustaleń wynika, iż pilot szybowca poniósł śmierć na miejscu. Wkrótce więcej informacji.

Aby dostać się na miejsce zdarzenia ekipy ratunkowe wpierw skorzystały z łodzi i pontonów. Szybowiec rozbił się około 200 metrów od linii brzegu. W akcji wykorzystano również dwa quady. Na miejscu wypadku był obecny prokurator. Jak dowiedział się nasz portal ciało pilota zostanie odtransportowane, natomiast wrak szybowca pozostanie na zboczu góry do jutra.

W akcji uczestniczyły między innymi zastępy straży pożarnej z: JRG Żywiec, OSP Międzybrodzie Bialskie, OSP Międzybrodzie Żywieckie, OSP Czernichów-Tresna, Specjalistyczna Grupa Poszukiwawczo Ratownicza OSP Lipowa, KWPSP Katowice, ratownicy Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej PSP Jastrzębie – Zdrój oraz członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Jutro ciąg dalszy akcji, szczątki szybowca zostaną zniesione do linii brzegu, a następnie przetransportowane łodzią na przeciwległy brzeg jeziora.

Tekst: Mirosław Jamro
Foto: Czytelnik