Sobotniej nocy w Bielsku-Białej kilka patroli policji uczestniczyło w pościgu za samochodem osobowym. Jak dowiedział się nasz portal, kierowca, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, nie zatrzymał się do kontroli drogowej.

W sobotę w nocy na bielskiej ul. Dawnej kierujący hondą civic nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Przyspieszył i zaczął uciekać w kierunku ul. Lipnickiej. Policjanci ruszyli w pościg za uciekinierem, który jechał z dużą prędkością i wyprzedzał w miejscach niedozwolonych, łamiąc po drodze wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego. Poruszał się lewą stroną jezdni, stwarzając poważne zagrożenie dla innych kierowców. W pościg włączyły się inne patrole.

Na ul. Lipnickiej policyjni wywiadowcy zorganizowali punkt blokadowy. Sprawca z impetem minął przeszkodę i omal nie staranował próbujących go zatrzymać funkcjonariuszy. Kontynuując ucieczkę, wjechał w ul. Górską, gdzie przed szlabanem porzucił pojazd i zaczął uciekać pieszo w kierunku pobliskich zarośli. Policjanci ruszyli za nim w pościg. Zatrzymali agresywnego sprawcę, który szarpał się i wyrywał. Obezwładnili go i zakuli w kajdanki. W jego samochodzie odnaleźli ponad 100 porcji odurzających amfetaminy i 20 porcji marihuany, wagę elektroniczną i inne akcesoria świadczące o tym, że mógł zajmować się handlem narkotykami.

Zatrzymanemu pobrano krew do analizy na zawartość środków odurzających i przewieziono do policyjnego aresztu. W czasie sprawdzeń okazało się, że mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. W przeszłości był notowany za posiadanie narkotyków. Dzisiaj usłyszy zarzuty. Za czynną napaść na policjantów, posiadanie znacznych ilości środków odurzających i jazdę bez wymaganych uprawnień grozi mu kara do 10 lat więzienia.

bb

Foto: Mirosław Jamro