Około godz. 11.50 na ul. Żywieckiej doszło do zderzenia ciężarówki i samochodu osobowego. Trzy zespoły ratownictwa medycznego zabrały do szpitala czworo poszkodowanych. Kierującą osobówką uwalniali strażacy.

O poważnym wypadku drogowym powiadomili przejeżdżających ul. Górską strażaków z OSP Straconka kierowcy. Druhowie zabezpieczyli miejsce zdarzenia i jednocześnie przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. Na miejsce akcji skierowano trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.

- W wypadku uczestniczył samochód ciężarowy i osobowy, w którym jechały cztery osoby. W momencie naszego przyjazdu trzy osoby z osobówki były już ewakuowane poza pojazd. Wskutek zderzenia kierująca osobówką została zakleszczona wewnątrz auta. Nasze działania polegały na odsunięciu samochodu ciężarowego oraz wykonania za pomocą specjalistycznego sprzętu dostępu do poszkodowanej. Po uwolnieniu kobiety została ona przekazana zespołowi ratownictwa medycznego - powiedział nam kpt. Roman Marekwica, dowódca zmiany JRG1 w Bielsku-Białej.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem ciężarowym jechał ul. Żywiecką z kierunku Wilkowic, natomiast kierująca samochodem osobowym marki suzuki ignis jechała ul. Żywiecką, w kierunku Wilkowic. Z nieustalonych jak dotąd przyczyn, w wyniku gwałtownego hamowania, samochodem ciężarowym zarzuciło, auto zjechało na przeciwległy pas ruchu gdzie doszło do zderzenia z samochodem osobowym.

- Trwają czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności tego wypadku. W zdarzeniu prawdopodobnie uczestniczył jeszcze jeden pojazd, kierowany przez kobietę. Ten samochód odjechał z miejsca zdarzenia - powiedziała nam nadkom. Aleksandra Gęga z KMP w Bielsku-Białej.

W trakcie pracy służb ratunkowych były zablokowane oba pasy ruchu ul. Żywieckiej. Ruchem pojazdów kierowali policjanci. W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Straconka, trzy zespoły ratownictwa medycznego oraz policja. Dalsze czynności w sprawie prowadzić będzie policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro

Foto: Czytelnik