Wtargnął wprost pod auto - foto
Około godz. 13.50 na ul. Stojałowskiego doszło do potrącenia mężczyzny przez samochód osobowy. Pieszy doznał obrażeń ciała, został odwieziony do szpitala.
Do zdarzenia doszło na wysokości skrzyżowania z ul. Barlickiego. Z ustaleń policji oraz relacji świadków wynika, że młody mężczyzna wtargnął na jezdnię, wprost pod nadjeżdżający samochód. Wskutek siły uderzenia pieszy doznał obrażeń ciała, w tym złamania nogi, został zabrany do szpitala.
Policjanci z drogówki sporządzili dokumentację wypadku drogowego. Dalsze postępowanie w sprawie prowadzić będzie policja. Utrudnienia w ruchu trwały około pół godziny.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Artykuł wyświetlono 3554 razy.
Galeria:
Zobacz również
Komentarze 5
Hesges
Ten rejon Bielska-Białej jest sakramencko niebezpieczny! To przejście też. Po drugiej stronie rzeki Białej to samo. Weźmy choć ul. Mickiewicza. Raz pamiętam, jak moją grupową koleżankę ze szkoły Speed. która jeszcze wtedy była dokładnie vis a vis sądu, omal nie potrącił samochód. Na szczęście zdążyłem krzyknąć na nią, żeby uważała, ale i tak ten facet ledwo stanął. Brakowało dosłownie centymetrów. Może jednak niegłupie jest to, co wprowadzono niedawno w Katowicach, czyli strefa ograniczenia do 30km/h.
Sfora
@bobo - a przyszło Ci do głowy, że z rozbita szybą auto mogło nie zostać ponownie dopuszczone do ruchu? Każdy kierowca w przypadku awarii może sobie w dowolnym momencie wezwać jakąś pomoc drogową, bez względu na to czy to poważne uszkodzenie, czy drobnostka.
bobo
seat to niezły szmel jak laweta potrzebna po potrąceniu pieszego. Stach się bać tam autem jeździć, uderzenie w inne auto to już śmierć na miejscu :)
PnNM
Bałwanów nie brakuje choć za oknem upały kolejny nieśmiertelny
wojtas
Ciekawe co robił pieszy na srodku ulicy na skrzyżowaniu z Barlickiego?Jechałem i widziałem gdzie leżał.Do przejścia było jakies 30metrów.Młody bałwan powinien po opuszczeniu szpitala zapłacić kierowcy za zniszczone auto





Klauzula informacyjna ›