Około godz. 10.40 na terenie przyległym do lotniska w Aleksandrowicach doszło do wypadku z udziałem 18-letniego spadochroniarza. Mężczyzna spadał z tysiąca metrów z dwoma nie w pełni otwartymi spadochronami. Skoczek doznał ciężkich obrażeń ciała.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie wypadku o godz. 10.41. Do akcji zostały zadysponowane dwa zastępy straży pożarnej z JRG2. Po dojeździe na miejsce strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Jak dowiedział się nasz portal, mężczyzna lądował awaryjnie z wysokości około tysiąca metrów na dwóch nie w pełni otwartych spadochronach. Spadał ruchem wirowym na teren zakładów szybowcowych. Skoczek doznał ciężkich obrażeń ciała. Zespół ratownictwa medycznego zabrał spadochroniarza do szpitala.

Ze wstępnych informacji, do jakich dotarł nasz portal wynika, że w dwóch spadochronach, głównym i zapasowym, poplątały się linki. Szczegółowe okoliczności wypadku lotniczego ustala policja. Na miejsce zdarzenia najprawdopodobniej przyjedzie członek Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Działania strażaków zostały zakończone o godz. 10.59.

Tekst i foto: Mirosław Jamro