Wczoraj rano nastolatka mieszkająca w Bielsku-Białej przed wyjściem do szkoły pozostawiła list pożegnalny. Istniało podejrzenie, że dziewczyna zamierza popełnić samobójstwo. Do akcji poszukiwawczej skierowano znaczne siły policji i GOPR.

Policjanci rozpoczęli przeczesywanie miejsc, w których pojawia się dużo młodzieży, ale dziewczyny nie udało się odnaleźć. Wieczorem poszukiwania skoncentrowano w rejonie Błatniej. - Około godz. 19.40 otrzymaliśmy zgłoszenie z KMP w Bielsku-Białej. Poproszono nas o pomoc w poszukiwaniu dziewczyny, która prawdopodobnie chciała targnąć się na swoje życie. W rejon Błatniej i Jaworza wyruszyło około 30 ratowników i 11 psów ratowniczych (goprowcy aktualnie prowadzą centralne szkolenie grup regionalnych, stąd taka liczba psów uczestniczących w akcji - przyp. red.). Ratownicy byli podzieleni na sektory. W rejonie Błatniej mieliśmy trzech ratowników na quadach - powiedział nam Patryk Pudełko, rzecznik prasowy Grupy Beskidzkiej GOPR.

Około godz. 21.50 patrol policji odnalazł poszukiwaną nastolatkę w rejonie Jaworza. Wspólna akcja policji i goprowców została zakończona około godz. 23.30.

Mirosław Jamro

Foto: W.G. (na zdjęciu: rejon zbiorników na Błatniej)