Przyjechali do strażnicy rowerami, samochodami, a nawet motorowerem. Niektórzy przebierali się w wozie bojowym, dzięki czemu już po pięciu minutach od ogłoszenia alarmu stawili się w pełnym umundurowaniu bojowym u zbiegu ulic Janowickiej i Hałcnowskiej.

Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 18.30 na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. - Kierujący pojazdem ciężarowym man nie zastosował się do znaku pionowego A-7, wjechał na skrzyżowanie, na którym prawidłowo poruszał się motocyklista. Chcąc uniknąć zderzenia, mężczyzna kierujący motocyklem zaczął hamować, ale z powodu śliskiej nawierzchnii jezdni przewrócił się. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi - powiedział nam sierż. sztab. Jakub Januła z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Po udzieleniu pierwszej pomocy, zespół ratownictwa medycznego zabrał motocyklistę do szpitala. Po przebadaniu okazało się, że nie odniósł obrażeń ciała. Kierowca ciężarówki został ukarany mandatem w wysokości 300 zł i sześcioma punktami.

W wyniku zderzenia na rondzie doszło do rozlania płynów eksploatacyjnych motocykla, o czym o godz. 19.06 został powiadomiony oficer dyżurny MSK. W związku z tym zadysponowano jeden zastęp straży pożarnej z OSP Hałcnów. Zaalarmowani druhowie przyjechali do strażnicy rowerami, samochodami, a nawet motorowerem. Plac przed strażnicą zapełnił się w trzy minuty. Niektórzy przebierali się w wozie bojowym, dzięki czemu już po kilku minutach stawili się na pobliskim skrzyżowaniu w pełnym umundurowaniu bojowym. Po zneutralizowaniu zagrożenia, ruch samochodów został przywrócony. Działania strażaków zakończyły się o godz. 19.35.

Tekst i foto: Mirosław Jamro