Sarna biega w korycie Białej - foto
Jeden zastęp straży pożarnej z JRG1 oraz przedstawiciel miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt próbowali schwytać młodego koziołka, który zabłąkał się do centrum Bielska-Białej. Koziołek biegał w korycie rzeki Białej na wysokości ul. Mostowej.
Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie w sprawie sarny o godz. 12.42. Na miejscu okazało się, że to młody koziołek biega w korycie rzeki oraz na brzegu, tuż obok pobliskiego dużego wielobranżowego sklepu. We współpracy z przedstawicielem bielskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt podjęto decyzję, aby zwierzę zapędzić do specjalnej siatki.
Ale koziołek, słysząc kroki ludzi, zeskoczył z brzegu, spłynął z wodospadem i uciekł korytem rzeki. Około godz. 13.35 zastęp strażaków przemieścił się wzdłuż Białej. Pomimo wysiłków straży, zwierzęcia nie udało się schwytać. Działania strażaków zakończono ok. godz. 14.10.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Foto: Czytelnik













mieli z kozłem tyyyyyle pracy.
35 minut musieli go nadzorować
A on się kazał w d. pocałować.
Umknął sobie do lasu.
nie szkida RPG czasu?
Wychlapie sie to moze smierdziec nie bedzie.