Spłonęły dokumenty kilku aut - foto
Trzy zastępy straży pożarnej z JRG1 uczestniczyły w porannej akcji gaszenia pożaru komórek lokatorskich przy ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej. Jak dowiedział się nasz portal, spłonęły lub uległy zniszczeniu m.in. dokumenty od co najmniej dziesięciu samochodów.
- Wstawałam do pracy i poczułam swąd spalenizny. Wyjrzałam przez okno, a tam duże płomienie i dym. Jeszcze trochę, a nie mielibyśmy możliwości ucieczki z mieszkania - relacjonowała nam młoda kobieta, lokatorka jednego z mieszkań na piętrze budynku. Z dwóch przyległych mieszkań przed przyjazdem straży pożarnej ewkuowały się łącznie cztery osoby dorosłe i czworo dzieci.
Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie ok. godz. 4.50. Po dojeździe na miejsce akcji okazało się, że pożarem objęte są lokatorskie komórki, dobudowane do kamienicy na podwórku pomiędzy budynkami. Działania strażaków polegały na ugaszeniu pożaru, a następnie rozebraniu części murowano-drewnianych komórek i jednoczesnym ich opróżnieniu. W czasie działań gaśniczych z miejsca objętego pożarem strażacy wynieśli butlę na gaz propan-butan, która została schłodzona. Rejony objęte pożarem oraz butla na gaz propan-butan sprawdzono za pomocą kamery termowizyjnej.
Jak powiedział nam właściciel jednej z komórek, w wyniku pożaru spłonęły lub uległy zniszczeniu dokumenty od co najmniej dziesięciu aut, a także różnego rodzaju elementy domowego wyposażenia. Przyległe mieszkania zostały sprawdzone pod kątem obecności tlenku węgla. W jednym z mieszkań, gdzie przyrządy pomiarowe wykazały 25 ppm tlenku węgla, lokatorzy otrzymali zalecenie przewietrzenia mieszkania. W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1. Akcję zabezpieczały patrole straży miejskiej i policji. Działania zostały zakończone o godz. 6.10. Przyczynę pożaru ustala policja.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 7
Nie mamy magazynów - spaliły nam się...

















Klauzula informacyjna ›