Cztery promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca ciągnika siodłowego z naczepą, który dziś w godzinach przedpołudniowych przywiózł towar do jednego z bielskich hipermarketów. Nietrzeźwego kierowcę ujawnili czujni pracownicy ochrony.

Do niecodziennego zdarzenia doszło ok. godz. 10.30. Interweniowały dwa patrole policji. - Zostaliśmy wezwani do jednego z bielskich marketów, do którego przyjechał z towarem kierowca pojazdu ciężarowego wraz z naczepą, Na podstawie zachowania kierowcy pracownicy ochrony  doszli do wniosku, że mężczyzna jest pijany. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości kierowcy, okazało się, że ma w wydychanym powietrzu cztery promile alkoholu, przy czym każda kolejna próba wykazywała podobny wynik - powiedział nam asp. Adam Leszczyński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Policja zatrzymała uprawnienia kierowcy tira. Mężczyzna nie będący mieszkańcem Bielska-Białej został przewieziony do izby wytrzeźwień. W kabinie pojazdu policjanci drogówki zauważyli puste butelki po alkoholu. Jedna była częściowo opróżniona. - Za jazdę w stanie nietrzeźwym mężczyźnie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Dalsze czynności w sprawie będą prowadzone jutro, gdy kierowca wytrzeźwieje - podkreślił nasz rozmówca.

Tekst i foto: Mirosław Jamro