Dziś rano pięć zastępów straży pożarnej uczestniczyło w akcji gaszenia pożaru aut przewożonych na przyczepie lawety w Czechowicach-Dziedzicach. Zablokowane były łącznie trzy pasy ruchu DK1.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie ok. godz. 6.00. - Zdarzenie miało miejsce na DK1, pas ruchu w kierunku Katowic na wysokości ul. Kopernika i Mazańcowickiej. Po przyjeździe pierwszych zastępów straży pożarnej i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że na przyczepie lawety przewożącej używane samochody z Włoch do Chrzanowa palą się cztery auta osobowe. Podaliśmy dwa prądy piany gaśniczej. Po ugaszeniu przystąpiliśmy do przelewania miejsc, które były objęte ogniem  - powiedział nam asp. sztab. Zbigniew Paszek z posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach.

Spaleniu lub nadpaleniu uległy cztery samochody: fiat doblo, fiat florino, renault scenic i renault traffic, a także ogumienie przyczepy lawety oraz instalacja elektryczna i hydrauliczna przyczepy. Sprawna akcja strażaków zapobiegła przeniesieniu się pożaru na lawetę, na której były przewożone trzy samochody osobowe: fiat croma, alfa romeo 159 oraz volvo V40. Prawdopodobną przyczyną pożaru był ogień w okolicy prawego koła przyczepy lawety.

W akcji gaśniczej uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z Posterunku Zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach oraz trzy zastępy z JRG1 w Bielsku-Białej. W czasie akcji zablokowane dla ruchu pojazdów były odcinki obu pasów DK1 w kierunku Pszczyny oraz jeden pas w kierunku Bielska-Białej. Utrudnienia w ruchu trwały przeszło 1,5 godziny. Policjanci kierowali samochody objazdami. W miejsce objęte akcją gaśniczą skierowano pługopiaskarki. Szczegółowe okoliczności pożaru ustala policja.

Tekst i foto: Mirosław Jamro