Ratownicy reanimowali pieszego - foto
72-letni mężczyzna z ciężkimi obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala wskutek potracenia na wysokości skrzyżowania ul. Bielskiej z ul. Woźną w Buczkowicach. Czynności życiowe pieszego udało się przywrócić po reanimacji.
Do zdarzenia doszło około godz. 16.20. W czasie gdy na miejsce wypadku jechał zespół ratownictwa medycznego z Bielska-Białej na zdarzenie najechał zespół ratownictwa medycznego ze Szczyrku. Ratownicy podjęli reanimację pieszego, czynności życiowe udało się przywrócić po kilku minutach reanimacji. Bielski ZRM zabrał nieprzytomnego mężczyznę do szpitala. Wskutek potracenia doznał on m.in. ciężkich urazów głowy.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, iż mężczyzna w podeszłym wieku wtargnął na jezdnię wprost pod nadjeżdżający samochód osobowy marki fiat seicento, którym kierował 20-letni mężczyzna. Mężczyzna przechodząc przez jezdnię nie skorzystał z przejścia dla pieszych. Pieszy nie miał żadnych elementów odblaskowych – powiedział nam mł. asp. Sławomir Marchacz z wydziału ruchu drogowego KMP w bielsku-Białej.
Policjanci z WRD sporządzili dokumentację wypadku. Została m.in. przeprowadzona próba ruchowa pojazdu, próby hamulców, układu kierowniczego, jego luzów oraz oświetlenia pojazdu.
Działania jednego zastępu strażaków z OSP Buczkowice polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz kierowaniu ruchem pojazdów. Szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz okoliczności wypadku drogowego prowadzić będzie policja. Utrudnienia w ruchu pojazdów trwały przeszło półtorej godziny.
– Apelujemy do wszystkich pieszych aby po zmroku używali odblasków które znacznie poprawiają bezpieczeństwo – podkreślił oficer drogówki.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 17
Oraz miej odwage sie przedstawic
Powyzszy artykul nie opisuje dokladnego miejsca wypadku. Odbylo to sie okolo 3 metrow od oznaczonego przejscia dla pieszch przez jezdnie. Jest to praktycznie w centrum wioski gdzie jest ograniczenie predkosci, a po uszkodzeniach samochodu oraz odrzutu poszkodowanego nie wyglada by kierowca zachowal dozwolona predkosc. Tak jest przyjete, ze jak poszkodowany jest..... a jest w stanie krytycznym.... Policja stara sie zrzucic wine na pieszego by kierowca, a w tym przypadku 20 letni chlopak mial normalny start w zyciu a nie po odsiadce-co tak na prawde powinno byc!!!!
Wracajac do innej wypowiedzi, kupujac nowe ubrania, majac polska emeryture, kupujac leki, utrzymujac dom, to powiedz z czego zyc??
Ten chlopak powinien byc pociagniety do odpowiedzialnosci za spowodowanie wypadku, a nie byc zalowany!!!!
Prosze sie przejechac do głupich CZECH od strony korbielowa na te najwieksze wioski dosyć zacofane.... tam nie ma pieszego po zmroku który by nie miał czegoś odblaskowego na sobie i nie ważne czy idzie jezdnią czy chodnikiem, ludzie doświetlają sie jeszcze latarkami lub telefonami bo chcą dotrzeć żywi i zdrowi do domów a to nie wymaga wyższego wykształcenia żeby o takim drobiazgu pomyśleć jak opaska odblaskowa!!
Ludzie!! taka opaska moze wam uratować życie i prosze mi wierzyć ze tu nie chodzi o prędkość pojazdu że kierowca szybko czy tez ZA szybko jechał ale WAS najzwyczajniej nie widać na drodze zwłasza jak jest mokro, ciemno a WY jesteście na czarno ubrani!!! to sie prosi o wypadek i o śmierć na drodze!!
Kurwa ruszcie tymi łbami troche bo auto sie wyklepie..... WAS juz nie!













Klauzula informacyjna ›