Tylko dzięki minimalnej prędkości kierującego samochodem osobowym na ul. Lelewela nie doszło wczoraj do tragedii z udziałem dziecka. Trzylatek wtargnął wprost pod nadjeżdżające auto. Policja ukarała mandatem opiekunkę dziecka.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 15.35 na wysokości bloku wielorodzinnego nr 26. - Trzyletnie dziecko będące pod opieką mamy wbiegło na jezdnię wprost pod nadjeżdżające auto. Kierowca samochodu osobowego honda jazz jechał wolno przez obszar osiedla i zdążył zahamować. Dzięki temu nie doszło do poważnego wypadku drogowego - powiedział nam asp. Adam Leszczyński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

W rezultacie kontaktu dziecka z maską auta trzylatek upadł na jezdnię. Wezwany na miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego przebadał wystraszonego sytuacją chłopczyka. Dziecko nie doznało obrażeń ciała. Jego opiekunka została ukarana mandatem.

Tekst i foto: Mirosław Jamro