Trzylatek wtargnął pod koła - foto
Tylko dzięki minimalnej prędkości kierującego samochodem osobowym na ul. Lelewela nie doszło wczoraj do tragedii z udziałem dziecka. Trzylatek wtargnął wprost pod nadjeżdżające auto. Policja ukarała mandatem opiekunkę dziecka.
Do zdarzenia doszło ok. godz. 15.35 na wysokości bloku wielorodzinnego nr 26. - Trzyletnie dziecko będące pod opieką mamy wbiegło na jezdnię wprost pod nadjeżdżające auto. Kierowca samochodu osobowego honda jazz jechał wolno przez obszar osiedla i zdążył zahamować. Dzięki temu nie doszło do poważnego wypadku drogowego - powiedział nam asp. Adam Leszczyński z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
W rezultacie kontaktu dziecka z maską auta trzylatek upadł na jezdnię. Wezwany na miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego przebadał wystraszonego sytuacją chłopczyka. Dziecko nie doznało obrażeń ciała. Jego opiekunka została ukarana mandatem.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 23
Na zachodzie nie ma korków bo nikt autem nie jedzie do centrum
Bielek, dobrze prawi, polac mu. Zrobcie coś z tą ulicą.
Współczucia dla mamy, bo musiała nieźle podżyć, całe szczeście dziecku nic nie jest. Ale nasze miasto kochane, zróbcie coś z tymi parkującymi, ja nie wiem co, nie studiowałem administracji ani nie siedzę w radzie, to Wasza robota. Jest tam NIEBEZPIECZNIE.
tak jest w krajach cywilizowanych tam nikt nie parkuje w rowie czy na chodniku
Kandydaci sie pchają do koryta i nie myślą o ułatwieniu ludziom ż ycia



Klauzula informacyjna ›