Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala w efekcie wczorajszego zderzenia samochodu osobowego z motocyklem. Kobietę kierującą oplem corsa zatrzymał inny motocyklista kilkaset metrów od miejsca kolizji.

Do kolizji doszło ok. godz. 15.10 na wysokości 1,4. kilometra - pas ruchu w kierunku Cieszyna. - Kierująca samochodem marki opel corsa zjechała z prawego pasa jezdni na lewy, zajeżdżając drogę kierowcy motocykla honda. Motocyklista jadący wraz z pasażerką, chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na lewą stronę jezdni, uderzył w barierę energochłonną, utracił panowanie nad prowadzonym pojazdem i wywrócił się - powiedział nam mł. asp. Sławomir Marchacz z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.

Po udzieleniu pierwszej pomocy, dwa zespoły ratownictwa medycznego zabrały do szpitala motocyklistę i jego pasażerkę. Uczestnicy kolizji nie doznali obrażeń ciała zagrażających życiu i zdrowiu. Kierującą osobówką zatrzymał inny motocyklista kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. Po otrzymaniu reprymendy od pracownika pomocy drogowej, kobieta wycofała corsę pasem awaryjnym w pobliże miejsce kraksy.

Policjanci drogówki sporządzili dokumentację zdarzenia. Jak ustalili policjanci motocyklista uderzył w tylny lewy narożnik opla corsy, natomiast pasażerka motocykla uderzyła głową w tylną szybę, po czym przeleciała nad motocyklem. Motocykl koziołkował...Sprawczyni kolizji czasowo zatrzymano prawo jazdy. Wniosek w tej sprawie trafi do sądu. W czasie pracy służb ratunkowych zablokowany był jeden pas ruchu w kierunku Cieszyna. Utrudnienia w ruchu trwały przeszło godzinę.

Bielska drogówka apeluje, aby nie korzystać z prawego awaryjnego pasa jezdni dróg szybkiego ruchu przeznaczonego do dojazdu służb ratunkowych na miejsce zdarzeń drogowych. Na tym pasie ruchu mogą pojawić się samochody uprzywilejowane, jadące zgodnie z kierunkiem ruchu lub ?pod prąd?. Niestety stosunkowo często się zdarza, iż kierowcy w celu uniknięcia korka omijają samochody stojące na jednym lub dwóch pasa ruchu i blokują pas awaryjny co uniemożliwia szybkie i skuteczne prowadzenie działań ratunkowych.

Tekst i foto: Mirosław Jamro