S69: Zderzenie osobówki z motocyklem - foto
Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala w efekcie wczorajszego zderzenia samochodu osobowego z motocyklem. Kobietę kierującą oplem corsa zatrzymał inny motocyklista kilkaset metrów od miejsca kolizji.
Do kolizji doszło ok. godz. 15.10 na wysokości 1,4. kilometra - pas ruchu w kierunku Cieszyna. - Kierująca samochodem marki opel corsa zjechała z prawego pasa jezdni na lewy, zajeżdżając drogę kierowcy motocykla honda. Motocyklista jadący wraz z pasażerką, chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na lewą stronę jezdni, uderzył w barierę energochłonną, utracił panowanie nad prowadzonym pojazdem i wywrócił się - powiedział nam mł. asp. Sławomir Marchacz z wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej.
Po udzieleniu pierwszej pomocy, dwa zespoły ratownictwa medycznego zabrały do szpitala motocyklistę i jego pasażerkę. Uczestnicy kolizji nie doznali obrażeń ciała zagrażających życiu i zdrowiu. Kierującą osobówką zatrzymał inny motocyklista kilkaset metrów od miejsca zdarzenia. Po otrzymaniu reprymendy od pracownika pomocy drogowej, kobieta wycofała corsę pasem awaryjnym w pobliże miejsce kraksy.
Policjanci drogówki sporządzili dokumentację zdarzenia. Jak ustalili policjanci motocyklista uderzył w tylny lewy narożnik opla corsy, natomiast pasażerka motocykla uderzyła głową w tylną szybę, po czym przeleciała nad motocyklem. Motocykl koziołkował...Sprawczyni kolizji czasowo zatrzymano prawo jazdy. Wniosek w tej sprawie trafi do sądu. W czasie pracy służb ratunkowych zablokowany był jeden pas ruchu w kierunku Cieszyna. Utrudnienia w ruchu trwały przeszło godzinę.
Bielska drogówka apeluje, aby nie korzystać z prawego awaryjnego pasa jezdni dróg szybkiego ruchu przeznaczonego do dojazdu służb ratunkowych na miejsce zdarzeń drogowych. Na tym pasie ruchu mogą pojawić się samochody uprzywilejowane, jadące zgodnie z kierunkiem ruchu lub ?pod prąd?. Niestety stosunkowo często się zdarza, iż kierowcy w celu uniknięcia korka omijają samochody stojące na jednym lub dwóch pasa ruchu i blokują pas awaryjny co uniemożliwia szybkie i skuteczne prowadzenie działań ratunkowych.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Galeria:
Komentarze 37
Dzięki temu są szybko na miejscu.W wielu przypadkach jest tak ze dopiero owi pracownicy pomocy drogowych zgłaszają zdarzenie do odpowiednich służb ,udzielają pomocy przedmedycznej lub zabezpieczają miejsce zdarzenia, gdyż uczestnicy kolizji bądź wypadków są w szoku i nie potrafią wykonać podstawowych zadań .Pracownicy Pomocy Drogowych są osobami trzecimi w takich przypadkach i jest dla nich chleb powszedni.Finalizując sprawę każdy z czegoś musi żyć ,wiec normalne jest że w zamian za tą pracę mogą sobie auto odholować lub naprawić.
Chłopcy róbcie swoją robotę tak jak do tej pory .Powodzenia
co oni ratuja? ratują kasę żeby im nie uciakła jak nie scholują???































Klauzula informacyjna ›