Trzy zastępy straży pożarnej uczestniczyły w nocnej akcji gaszenia pożaru w mieszkaniu bloku wielorodzinnego przy ul. Piastów Śląskich w Bielsku-Białej. Strażaków zaalarmowali czujni sąsiedzi.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie dziś o godz. 4.44. Na miejsce pojechały trzy zastępy straży pożarnej oraz policja i pogotowie ratunkowe. - Ogień powstał w mieszkaniu na pierwszym piętrze bloku wielorodzinnego. Lokatorka w podeszłym wieku ogrzewała ramię poduszką elektryczną. Po zakończeniu ogrzewania wyłączyła urządzenie i poszła spać. W poduszce nastąpiło zwarcie. Od płonącej poduszki zajęła się pościel oraz materace, z których wydzielał się bardzo toksyczny dym - powiedział nam st. kpt. Mariusz Irauth, dowódca zmiany JRG2.

Kłęby dymu zauważyli sąsiedzi, którzy zawiadomili MSK. Do mieszkania weszło dwóch ratowników w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych, którzy wyprowadzili lokatorkę z mieszkania. Została ona przekazana zespołowi ratownictwa medycznego. Mieszkanie oraz klatkę bloku przewietrzono i sprawdzono miernikiem tlenku węgla. 80-letnia kobieta nie doznała obrażeń ciała. W akcji uczestniczyły dwa zastępy straży pożarnej z JRG2 oraz samochód-drabina z JRG1. Działania strażaków zostały zakończone o godz. 5.43.

Wszystkim strażakom, policjantom, załodze ambulansu ratownictwa medycznego, a w szczególności sąsiadom - za okazanie czujności i sprawną akcję dziękuje Paweł Połtorzecki, syn właścicielki mieszkania, sędzia WKF Polskiego Związku Karate, trener koordynator kata Polskiej Kadry Narodowej.

Tekst i foto: Mirosław Jamro