Dwa zastępy straży pożarnej interweniowały w jednym z mieszkań dziesięciopiętrowca przy ul. Dmowskiego w Bielsku-Białej. Powodem interwencji był przeciekający sufit, strażacy musieli użyć mechanicznej drabiny.

Oficer dyżurny MSK otrzymał zgłoszenie wczoraj około godz. 00.30. W jednym z mieszkań na osiedlu śródmiejskim zaczął przeciekać sufit. 88-letnia kobieta, mająca znacznie ograniczony kontakt z otaczającą ją rzeczywistością nie otworzyła drzwi ani sąsiadom ani policjantom. By dostać się do mieszkania na piątym piętrze bloku strażacy musieli użyć rozkładanej drabiny. Po sprawdzeniu mieszkania okazało się, że powodem przeciekania sufitu jest źle odłożona słuchawka prysznica z którego intensywnie kapała woda.

Staruszka nie była zaskoczona nieoczekiwaną wizytą strażaków którzy weszli przez okno, kobieta nie wymagała udzielenia pomocy medycznej. Po rozpytaniu sąsiadów ustalono iż kobietą na co dzień opiekują się pracownicy socjalni MOPS. Zagrożenie zalania mieszkania zostało zlikwidowane, działania dwóch zastępów straży pożarnej z JRG1 trwały około pół godziny.

Tekst i foto: Mirosław Jamro