Bielszczanin powstrzymał zamachowca z Krakowa. W trakcie strzelaniny został ranny i potrzebuje krwi
Starszy posterunkowy Jakub Kulik, który został ranny w strzelaninie w Krakowie i w bohaterski sposób przyczynił się do powstrzymania zamachowca, to Bielszczanin. Były żołnierz 18. bielskiego batalionu i strażak OSP Leszczyny przeszedł operację ratującą życie. - Jesteśmy z niego bardzo dumni. Teraz pracuje w Krakowie, jest u nas rzadziej - mówi nam Szymon Caputa, druh z Leszczyn, który także jest policjantem.
Dziś w godzinach popołudniowych na Rynku w Krakowie doszło do ataku zamachowca. 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego poruszał się po ulicach samochodem marku Subaru i przy użyciu karabinu automatycznego strzelał do przypadkowych ludzi. Sześć osób zostało zabitych, a 16 zostało rannych.
Zamachowiec, wyposażony m.in. w kamizelkę kuloodporną oraz hełm, został zatrzymany przez patrol policji na skrzyżowaniu, gdy doprowadził do kolizji z innym pojazdem. Na nagraniach zarejestrowanych przez świadków oraz z kamer monitoringu widać, że postrzelili go dwaj policjanci, którzy sami odnieśli poważne obrażenia - jeden został postrzelony w obojczyk, drugi w klatkę piersiową i ma niewydolne płuco.
Trzy ciała - dwóch kobiet i mężczyzny - ujawniono także w rodzinnym domu 24-letniego zamachowca.
Na bohaterską postawę policjantów zwracają uwagę eksperci. Ujawnienia nazwisk funkcjonariuszy domagano się w mediach społecznościowych. Wieczorem ich tożsamość ujawnił premier Donald Tusk.
- Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki - przekazał szef rządu.
Jak dowiedział się portal, Jakub Kulik to Bielszczanin, który jeszcze niedawno były żołnierzem 18. bielskiego batalionu powietrznodesantowego. Ponadto jest strażakiem-ochotnikem OSP Leszczyny, gdzie działa od blisko 10 lat. - Jesteśmy z niego bardzo dumni. Wyjeżdża do akcji tak jak my. Teraz pracuje w Krakowie, jest trochę rzadziej niż kiedyś - mówi Szymon Caputa, druh z Leszczyn, który również jest policjantem.
OSP Leszczyny apeluje o oddawanie krwi - nie ma znaczenia jej grupa, bo wbrew powszechnemu przekonaniu nie ma możliwości donacji dla wskazanej osoby. Liczy się gest, a bezcenny dar na pewno przyda się potrzebującym. Dziś w niedzielę w godz. 9.00-13.00 zaplanowano akcję wyjazdową, a autobus w którym można oddać krew zaparkuje przy kościele parafialnym przy ul. Parkowej 1 w Kozach.
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa działa przy ul. Wyspiańskiego w Bielsku-Białej na terenie Beskidzkiego Centrum Onkologii Szpital Miejski - wejścia od ulicy Grunwaldzkiej. Rejestracja dawców od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-13.30 oraz w pierwszą sobotę miesiące w godz. 8.00-12.00.
bak
Oceń artykuł:
235 8
Może ktoś się w końcu weźmie za tych co plują na mundur!
Módlmy się o o szybki powrót obu do zdrowia.