W czwartek przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej zapadł wyrok w sprawie zbrodni, do której doszło w Cieszynie. 50-letni Marek T. spędzi resztę życia za kratami, a jego 38-letnia żona Sonia T. została skazana na 18 lat więzienia. Małżeństwo brutalnie pozbawiło życia 83-letnią seniorkę, by ukraść jej 180 złotych.

Do tragicznych zdarzeń doszło 1 października 2025 roku w kamienicy przy placu Kościelnym w Cieszynie. Ofiarą padła 83-latka, osoba znana w lokalnej społeczności ze swojego wielkiego serca i gotowości do niesienia pomocy potrzebującym. Ta ufność okazała się dla niej śmiertelną pułapką.

Marek T. doskonale wiedział, pod jaki adres pukać - w przeszłości, gdy zmagał się z kryzysem bezdomności, korzystał z gościnności i wsparcia starszej kobiety. Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Cieszynie ustalili, że małżonkowie działali w sposób wyjątkowo wyrachowany. Przyszli do mieszkania seniorki z góry powziętym zamiarem rabunkowym. Aby wejść do środka, Sonia T. podszyła się pod pracownicę pomocy społecznej. Gdy seniorka wpuściła ją do lokalu, kobieta wykorzystała chwilę uwagi i wpuściła swojego męża.

Gdy wstępne plany plądrowania napotkały opór ze strony starszej kobiety, oskarżeni użyli wobec bezbronnej seniorki siły - była bita, duszona poprzez ucisk na klatkę piersiową oraz szyję, a także zatykanie otworów oddechowych. Obezwładnioną i śmiertelnie ranioną kobietę sprawcy upchnęli w skrzyni tapczanu, na którym dla zamaskowania ustawili jeszcze krzesła. Łupem napastników padła kwota zaledwie 180 złotych.

Po dokonaniu zbrodni małżonkowie uciekli. Czynności policjantów doprowadziły do wytypowania podejrzanych. Pięć dni po zabójstwie oboje zostali zatrzymani w Brennej. W toku śledztwa zabezpieczono szereg śladów wskazujących na ich obecność w miejscu tragedii. Marek T. odpowiadał w warunkach recydywy wielokrotnej, będąc wcześniej karanym za przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu.

W czwartek przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej ogłoszono wyrok - Marek T. usłyszał karę dożywotniego pozbawienia wolności z zastrzeżeniem, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się najwcześniej po odbyciu 35 lat kary. Sonia T. została skazana na 18 lat więzienia.

Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne. Obrońcy oskarżonych zapowiadają wniesienie apelacji, przy czym Sonia T. zamierza walczyć o łagodniejszy wymiar kary, natomiast Marek T. - według relacji bliskich ofiary - miał uznać odwoływanie się za bezcelowe. Apelację rozpozna Sąd Apelacyjny w Katowicach.

bak