Koreańczyk uniknął błyskawicznego wyroku. Ma meldować się na policji i nie może wyjechać z Polski
Nietrzeźwy obywatel Korei Południowej, zatrzymany w niedzielę z aktywnym zakazem, nie usłyszał wyroku w trybie przyspieszonym. Sąd w Bielsku-Białej zdecydował o zwróceniu sprawy do prokuratury, by dopuścić kolejne opinie biegłych. Zastosowanego wobec niego sankcje wolnościowe, w tym zakaz opuszczania kraju.
Do zatrzymania doszło na ul. Kustronia w Bielsku-Białej. Policjanci zatrzymali Hyundaia, za którego kierownicą siedział 41-latek - obcokrajowiec złamał zakaz prowadzenia pojazdów wydany mu przez Sąd Rejonowy w Cieszynie i miał ok. 2,5 promila alkoholu. Obcokrajowiec spędził noc w areszcie, a wyrok miał usłyszec w trybie przyspieszonym, który ogłaszany jest w ciągu maks. 72 godzin od zatrzymania.
We wtorek w jego sprawie obradował Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej. Jak informuje sędzia Joanna Banaś-Paluch zapadło postanowienie o przekazaniu sprawy ponownie do prokuratury. Sąd ustalił, że nie ma możliwości rozpoznania sprawy w trybie przyspieszonym z uwagi na brak możliwości zachowania dopuszczalnego prawem łącznego czasu przerw w rozprawie, który wynosi nie więcej niż 14 dni.
Konieczne okazało się bowiem zgromadzenie obszernego materiału dowodowego, w tym dopuszczenie dowodu z opinii biegłego toksykologa i rzeczoznawcy, a także przesłuchanie kolejnych świadków.
Aby zabezpieczyć prawidłowy przebieg dalszego postępowania, wobec 41-latka zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Obcokrajowiec został objęty dozorem policji z obowiązkiem stawiennictwa w komisariacie w Bielsku-Białej trzy razy w tygodniu. Nałożono na niego także zakaz opuszczania kraju.
bak
Oceń artykuł:
4 14