Więźniowie z bielskiego zakładu karnego wybrali się na wycieczkę na Stefankę, a zdjęcia z górskiej resocjalizacji wywołały burzę. Tymczasem mieszkańcy Szczyrku stracili punkt nocnej opieki zdrowotnej i po pomoc będą musieli jeździć do Wilkowic. Na politycznej scenie też nie ma nudy - po awanturze przed Trybunałem bielscy parlamentarzyści prześcigają się w oskarżeniach o zamach stanu i polityczny cyrk. 

 

Tym razem na tapet bierzemy trzy sprawy, które wywołują emocje i pokazują, jak bardzo potrafią rozmijać się oczekiwania mieszkańców z rzeczywistością. Prowadzący program jak zwykle nie gryzą się w język.

Więzienna wycieczka na Stefankę

Osadzeni z zakładu karnego w Bielsku-Białej weszli na Stefankę w ramach resocjalizacyji. Służba Więzienna przekonuje, że spacer po górach, trening uważności i kontakt z naturą pomagają więźniom kontrolować agresję i przygotowują ich do powrotu do społeczeństwa. Internauci nie byli jednak tak wyrozumiali. Pojawiły się ironiczne propozycje kolejnych atrakcji, od kina z popcornem po wakacje w Chorwacji. Piotr Kubica i Marcin Kałuski zastanawiają się, czy taka forma resocjalizacji rzeczywiście ma sens, a także czy zakład karny koniecznie musi chwalić się podobnymi wycieczkami w mediach społecznościowych.

Pacjenci zostali z problemem

Od 1 listopada punkt nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Szczyrku przestał działać. Mieszkańcy południowej części powiatu bielskiego po pomoc będą musieli jeździć do Szpitala Kolejowego w Wilkowicach, oddalonego o ponad 11 kilometrów. Powodem są problemy finansowe placówki i szukanie oszczędności. Co taka zmiana oznacza dla osób bez samochodu, szczególnie w nocy, w weekendy i podczas zimowego sezonu turystycznego? Prowadzący nie kryją obaw o dostępność pomocy dla mieszkańców. 

Lokalni politycy dolewają oliwy do ognia

Awantura przed Trybunałem Konstytucyjnym wywołała kolejną falę politycznych oskarżeń najcięższego kalibru. Europoseł Mirosława Nykiel mówi o „kibolu Nawrockim”, politycy PiS alarmują o zamachu, a poseł Bronisław Foltyn wieszczy upadek rządu Donalda Tuska. Do tego dochodzą ostre wpisy parlamentarzystów z naszego regionu i spór o to, kto odpowiada za nocne wydarzenia w Warszawie. Prowadzący przyglądają się wypowiedziom lokalnych polityków, zastanawiają się, czy polityczna awantura może doprowadzić do zjednoczenia prawicy, ale przede wszystkim zwracają uwagę na coraz niższy poziom publicznej debaty.

bb