Ciało w znacznym stanie rozkładu ujawniono dziś na terenie Czechowic-Dziedzic - dowiedział się nasz portal. By ustalić tożsamość, konieczne będą badania DNA, ale nieoficjalne ustalenia z oględzin wskazują, że ujawniono szkielet należący do kobiety. Na miejscu obecny był prokurator z Prokuratury Okręgowej w Katowicach, która prowadzi śledztwo w kierunku zabójstwa 24-letniej Karoliny Wróbel.

Makabrycznego odkrycia dokonano ok. godz. 9.00 przy ul. Narutowicza w Czechowicach-Dziedzicach, na terenie opuszczonej nieruchomości w sąsiedztwie torów i przebiegającego nad nimi wiaduktu.

Ekipa budowlana rozbierała budynek gospodarczy, w którym ujawniono ciało. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, zwłoki były przykryte różnymi przedmiotami. Na miejsce natychmiast wezwano służby, a czynności procesowe prowadzili m.in. policyjni technicy kryminalistyki oraz antropolog sądowy. 

Szczątki znajdują się w tak zaawansowanym rozkładzie, że śledczy nie chcą na ten moment określić nawet płci zmarłej osoby. Nie wiadomo, czy ujawniono przy nich jakiekolwiek przedmioty lub odzież.

- Ujawnione ciało, a właściwie szczątki, są w znacznym stopniu rozkładu. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z ciałem kobiety czy mężczyzny - przekazał naszej redakcji kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

W związku z odkryciem pojawiają się pytania o osoby poszukiwane w regionie. Oficer prasowy bielskiej policji przekazuje, że w ostatnim czasie nie odnotowano żadnego zgłoszenia o zaginięciu, które mogłoby odpowiadać tej sprawie. Jedynym niewyjaśnionym przypadkiem z przeszłości pozostaje zaginięcie Karoliny Wróbel z początku 2025 roku. Policja nie komentuje, czy odnalezione zwłoki mogą należeć do 24-latki. Miejsce ujawnienia zwłok oddalone jest o ok. 2,5 kilometra od miejsca zamieszkania kobiety.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że budowa ujawnionego szkieletu odpowiada ciału kobiety. Odpowiedzi na pytania o tożsamość ujawnionych zwłok przyniosą dopiero specjalistyczne badania, w tym analizy DNA.

bak