Pożegnanie legendy. „Harnaś” po 30 latach opuszcza Lipnik, ale nadal będzie ratować życie i mienie - foto
Niezawodny i rozpoznawalny w całej Polsce - charakterystyczny pojazd ratowniczo-gaśniczy STAR 266, pieszczotliwie nazywany „Harnasiem”, zakończył swoją służbę w podziale bojowym OSP Lipnik. W poniedziałek druhowie pożegnali wóz, który przez ponad trzy dekady pomagał mieszkańcom w najtrudniejszych momentach.
Historia pożarnicza „Harnasia” sięga 1981 roku, kiedy to trafił do OSP Komorowice Krakowskie. 13 lat później trafił do jednostki w Lipniku, gdzie do poniedziałku służył nieprzerwanie przez 32 lata. W latach 1997–1998 wóz przeszedł gruntowny remont kapitalny, zrealizowany w całości w czynie społecznym - pracami renowacyjnymi kierowali nieżyjacy już Bogdan Kuś i Herman Laszczak oraz Jerzy i Mirosław Kuś.
To właśnie ich zaangażowanie dało pojazdowi unikalny, charakterystyczny wygląd, który przez kolejne dziesięciolecia był rozpoznawalny nie tylko na Podbeskidziu, ale i w całym kraju. W ciągu 45 lat łącznej pracy na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców „Harnaś” brał udział w setkach akcji ratowniczo-gaśniczych. Ze względu na swoje doskonałe właściwości terenowe najczęściej kierowany był do pożarów lasów i trudnych akcji w górach, ramie w ramię z wozami STAR 266 z OSP Straconka oraz OSP Wilkowice.
Wycofanie legendarnego pojazdu z podziału bojowego wiąże się z nadchodzącymi zmianami technicznymi. Druhom z Lipnika udało się pozyskać fundusze na zakup fabrycznie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego, który już wkrótce zagości w ich remizie i przejmie obowiązki poprzednika.
Dla samego „Harnasia” wycofanie z podziału bojowego OSP Lipnik nie oznacza trafienia na złom. Woz, stanowiący własność Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, po przygotowaniu technicznym zostanie nieodpłatnie przekazany do OSP Rycerka Górna w gminie Rajcza. W nowej lokalizacji na terenie powiatu żywieckiego zasłużony STAR nadal będzie pełnił służbę i brał udział w akcjach w górzystym terenie.
bb
Zdjęcie: OSP Lipnik w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
37 0