Związkowcy z Bielska-Białej i całego regionu po raz kolejny ruszają do stolicy, by uczestniczyć w akcji protestacyjnej przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. „Solidarność” zapowiada, że będzie protestować tak długo, jak będzie trzeba.

Region Podbeskidzie organizuje wyjazd autokarowy do Warszawy, włączając się w ogólnokrajową mobilizację struktur związkowych. Zbiórka uczestników została zaplanowana w poniedziałek skoro świt. Później autokary ruszą w kierunku stolicy. To nie pierwsza wizyta przed Trybunałem Konstytucyjnym. 

- Niestety to, co robi rząd premiera Tuska, woła o pomstę do nieba - mówi Marek Bogusz, przewodniczący regionu Podbeskidzie w „S”. - Region Podbeskidzie, jak każdy region zadeklarował, że będzie delegował przed siedzibę TK swoich członków w określone dni tygodnia. Jesteśmy gotowi do akcji protestacyjnej i obrony niezależności Trybunału Konstytucyjnego tak długo, jak długo będzie trzeba. Mam nadzieję, że nie dojdzie do kolejnych prób siłowego przejęcia Trybunału - mówił kilka dni temu przewodniczący Bogusz.

Spór wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego trwa od lat. W czasach ośmioletnich rządów Prawa i Sprawiedliwości do składu organu konstytucyjnego wybierani byli m.in. czynni politycy tej partii - Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz. Obecnie pracami organu kieruje Bogdan Święczkowski, w przeszłości jeden z najbliższych współpracowników Zbigniewa Ziobry, który w 2011 roku kandydował do Sejmu z list PiS.

Najnowsza fala protestów i napięć przed siedzibą TK rozpoczęła się w połowie października wraz ze złożeniem ślubowania przez Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska. Uroczystość ta odbyła się w obecności marszałka Sejmu, jednak bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Wydarzenia te wywołały reakcję ze strony polityków PiS oraz bliskich im związkowców „Solidarności”, które podjęły decyzję o stałym dyżurze i organizowaniu wyjazdów delegacji z poszczególnych regionów Polski.

bak