Chcą maksymalnie trzech kadencji dla posłów. Rekordzista z okręgu bielskiego jest posłem ćwierć wieku - foto
Klub poselski Centrum złożyli wniosek do marszałka Sejmu o przeprowadzenie debaty na temat wprowadzenia limitu kadencji dla parlamentarzystów. Rekordzistą okręgu bielskiego jest Stanisław Szwed z PiS, który w Sejmie zasiada łącznie 25 lat.
Wniosek przedstawiono w trakcie piątkowej konferencji prasowej. Dzień wcześniej parlament odrzucił ustawę, która cofała skutki reformu z 2018 roku, gdy rząd PiS wprowadził dwukadencyjność w samorządach.
Jak mówili posłowie Centrum, ustawa przepadała m.in. głosami polityków, którzy zasiadają w parlamencie nawet 35 lat. - Ważne jest równe traktowanie polityków, niezależnie od szczebla, na którym pracują. Jeżeli dwukadencyjność w samorządach ma pozostać, politycy powinni zacząć od siebie - zaznaczyła Paulina Hennig-Kloska. Centrum chce, by ograniczyć zasiadanie w parlamencie do trzech kadencji.
Przewodniczący klubu parlamentarnego Mirosław Suchoń poinformował, że wniosek do marszałka ma na celu ujęcie tematu kadencyjności w sposób systemowy. - Będziemy wnosić o to, żeby debata mogła się odbyć. To może być informacja bieżąca, ale też pewnego rodzaju wysłuchanie - dodał poseł Suchoń.
I choć większość posłów Centrum głosowała za zniesieniem limitu kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miasta, a sam projekt przepadł, minister Hennig-Kloska oceniła, że sprawa zniesienia dwukadencyjności w samorządach z dużym prawdopodobieństwem jeszcze powróci pod obrad Sejmu.
Podobnie zdawał się sugerować premier Donald Tusk, który nie brał udziału w głosowaniu z powodu zagranicznej wizyty w Indiach, podobnie jak minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Tymczasem koalicji rządowej do przeforsowania ustawy zabrało... trzech głosów. Nawet jeśli Sejm uchwali nowelizację kodeksu wyborczego i zniesie limit kadencyjności, to niemal na pewno ustawę zawetuje Karol Nawrocki.
bb
Oceń artykuł:
42 18
Nie łudźmy się, układy są i będą. Ale trzeba próbować to stado odcinać od koryta...