Głośne krzyki i skrajne emocje na placu Chrobrego. Policja odseparowała dwie manifestacje - foto
Ponad sto osób bierze udział w dwóch manifestacjach, które równocześnie odbywają się na Placu Chrobrego w Bielsku-Białej. Na środku placu stoi kordon funkcjonariuszy, który skutecznie oddziela obie zwolenników od przeciwników aborcji.
Z jednej strony zgromadzili się uczestnicy protestów proaborcyjnych i zwolennicy liberalizacji przepisów, wśród których widać m.in. emblematy Partii Razem. Od strony schodów przy fontannie stoją obrońcy życia związani. Kontrmanifestacje zapowiadała partia Grzegorza Brauna oraz Fundacja Życie i Rodzina.
- Polska nie jest własnością żadnej partii politycznej. Polska nie jest własnością żadnego ruchu politycznego. Polska ma bogate duchowe dziedzictwo i zobowiązania wobec tych, którzy oddali za nią życie. A jednym z fundamentem jest jedna wiara katolicka - mówili uczestnicy pikiety prolife. Odwoływali się do chrztu Polski z 966 roku, osoby świętego Andrzeja Boboli czy do wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku.
Przeciwnicy aborcji używali nagłośnieni i w ten sposób zagłuszali okrzyki zwolenników liberalizacji przepisów aborcyjnych. W obu manifestacjach może łącznie brać udział ponad sto osób, ale zdecydowanie więcej jest uczestników protestu „Czerwona kartka za aborcję”, który równocześnie odbywa się w blisko 30 miastach w Polsce.
Sytuacja na miejscu - mimo poziomu hałasu - jest jednak w pełni pod kontrolą służb, a funkcjonariusze pilnują, aby nie doszło do niepotrzebnej eskalacji napięcia. Wydarzenia zabezpieczają znaczne ilości policji, wokół placu jest co najmniej kilka radiowozów. Manifestacje zakończyły się po trochę ponad godzinie.
bb
Oceń artykuł:
10 5















"Wolę g... w polu niż fiołki w Neapolu". To pierwsze o Marszałku, a drugie?