32 bloki wokół Szyndzielni, to ordynarny fake news. Ratusz nie prowadzi żadnego postępowania
Ratusz nie prowadzi postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę lub decyzji środowiskowej dla budowy 32 budynków pod Szyndzielnią. Sprawę wywołał wpis jednego z mieszkańców, który po kilkudziesięciu godzinach wyjaśnił, że to nieprawda. Gdzie jest granica między wolnością słowa a dezinformacją?
Wszystko zaczęło się od wpisu na Facebooku do którego dołączono wymowną grafikę. Link do publikacji został kilkukrotnie przesłany do naszej redakcji z sugestią, by zainteresować się sprawą. W wiadomościach mieszkańcy nie kryli oburzenia. Wspomniana publikacja opatrzona była komentarzem:
- Dotarłem do kolejnych planów prezydenta Bielska. Luksowi kompleks 32 bloków wokół Szyndzielni. Trwają konsultacje, to znaczy zbierana są podpisy pomiędzy biurkami w ratuszu - tak twierdził jej autor.
Post przez ponad dobę wisiał bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Większość komentujących - bez weryfikacji faktów i jakiejkolwiek refleksji - bezgranicznie uwierzyła we wpis zamieszczony na Facebooku. Pod postem rzucano oskarżeniami i inwektywami pod adresem urzędników i władz miasta. Refleksja przyszła po czasie. Po ponad dobie autor dopisał, że to absurd, w który łatwo uwierzyć przy obecnej „patologii”.
Przed tygodniem zapytaliśmy w Ratuszu, czy urzędnicy prowadzą postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę lub wydania decyzji środowiskowej dla inwestycji na Szyndzielni. Stanowczo nam zaprzeczono. - Wydział nie prowadzi żadnego postępowania - przekazano nam. W tym miejscu należy wspomnieć, że tereny wokół szczytu Szyndzielni leżą w granicach Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego oraz w bezpośrednim sąsiedztwie obszaru Natura 2000, co mocno wyłącza je spod zabudowy.
Nie odpowiedziano nam na drugą kwestię, w której pytaliśmy, czy władze Bielska-Białej planują reagować na tego typu insynuacje. W dobie coraz bardziej popularnych mediów społecznościowych fake newsy rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Sytuacja wokół rzekomych planów budowy 32 bloków pod Szyndzielnią pokazuje, jak łatwo zasiać panikę i zmanipulować opinię publiczną za pomocą kilku zdań i grafiki.
W lipcu głośno było o nagraniu, w którym działacz partii Grzegorza Brauna z okręgu olsztyńskiego zmyślił historię o pobiciu „pana Franciszka z Bielska-Białej” przez grupę Ukraińców. (czytaj w artykule: Głośna historia o pobiciu 57-latka w Bielsku-Białej to ordynarne kłamstwo. Fake news bije rekordy odsłon).
bak
Oceń artykuł:
56 8Komentarze 3
