Bielsko-Biała do niedzieli jest światową stolicą karate, goszcząc jedną z największych imprez sportowych w Polsce w tym roku. W hali pod Dębowcem zgromadziło się ponad 2000 zawodniczek i zawodników reprezentujących 114 państw z pięciu kontynentów.

Od środy trwają 14. mistrzostwa świata karate kadetów, juniorów do lat 21. Impreza pod egidą World Karate Federation oficjalnie rozpoczęła się w piątkowy wieczór podczas uroczystej ceremonii otwarcia. W gronie gości, którzy pojawili się w hali był m.in. prezydent Jarosław Klimaszewski, Paweł Połtorzecki - prezes Polskiej Unii Karete czy dr Eisa Kameli - ambasador Iranu w Polsce, co podkreśla rangę i prestiż wydarzenia.

Zawodnicy od środy rywalizują na ośmiu tatami w konkurencjach kata i kumite, zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Po wcześniejszych zmaganiach eliminacyjnych poznaliśmy pełny skład finałów w kategorii kadetów. O tytuły mistrzów świata walczy 22 finalistów reprezentujących kraje z całego globu.

Od dzisiejszego poranka pod Dębowcem trwają walki finałowe. Po południu w kumite w kategorii 76+ kilogramów Michał Przasnyszki pokonał na punkty Jao Vitora Souzę. Wcześniej w walce o złoto w kategorii kumite 66+ kg bezkonkurencyjna okazała się Natalia Balut, który pokonała Roaa Eltaher z Egiptu.

W niedzielę ostatnie walki finałowe, w których również zobaczymy reprezentantów Polski. Na razie w klasyfikacji medalowej prowadzi Japona z dorobkiem siedmiu medali. Dalej jest Egip i Stany Zjednoczone.

bb