W perspektywie kilku lat w Lipniku powstać ma nowa komenda Straży Granicznej - dowiedział się portal. W ostatnich dniach urzędnicy Ratusza wydali decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego, która rozpoczyna proces. Na obecnym etapie pogranicznicy nie chcą deklarować żadnych terminów, ale przyznają, że w obecnej siedzibie przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej jest im za ciasno. Wcześniej w tym miejscu funkcjonowało archiwum, które zostało zaadaptowane na ich potrzeby.

Bielska komenda powstała z początkiem 2014 roku, po tym jak zlikwidowano placówki w Cieszynie i Żywcu i zapewnia ochronę ok. 160-kilometrowej granicy państwowej z Republiką Czeską i Słowacką. Jej funkcjonariusze odpowiadają za bezpieczeństwo na sporym terenie obejmującym powiaty bielski, cieszyński, pszczyński, żywiecki i bieruńsko-lędziński, a także dwa miasta - Bielsko-Biała oraz Tychy.

Pracują w zaadaptowanym archiwum

Komenda od 2015 roku mieści przy ul. Komorowickiej 164 w Bielsku-Białej, gdy kosztem 3,5 mln zł dostosowano dawne Archiwum Zlikwidowanych Przedsiębiorstw Państwowych Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Placówka w Bielsku-Białej jest jedną z siedmiu wchodzących w skład Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, gdy powstawała pracowało w niej 75 funkcjonariuszy. - Dziś jest ich więcej, ale nie chcemy ujawniać konkretnych liczb - mówi por. Szymon Mościcki, rzecznik prasowy Śląskiej Straży Granicznej. 

Gdy pod koniec 2007 roku Polska wchodziła do Schengen mogło się wydawać, że pogranicznicy nie będą już potrzebni. Puste budki wartownicze mogły sprawiać wrażenie, że rola formacji przeszła do historii. Wejście do Schengen i napływ imigrantów zarobkowych do Polski zmieniło filozofię pracy pograniczników.

Dziś funkcjonariusze działają w terenie i są mniej widoczni niż kiedyś. Wbrew pozorom nie mają jednak mniej zadań - kontrolują setki zakładów pracy w skali roku, ścigają cudzoziemców bez uprawnień, a coraz częściej ich deportują. - Nierzadko jesteśmy nazywani policją migracyjną - przyznaje por. Mościcki. Placówka stale zwiększa zatrudnienia. Dlatego od miesięcy trwały poszukiwania terenu pod nową komendę.

Budowa w perspektywie kilku lat

Początkowo formacja zwróciła się o pomoc do władz Bielska-Białej. Miasto w przeszłości przekazywało grunt pod budowę nowej Komendy Miejskiej Policji przy ulicy Wapiennej, czy niedawno podpisało umowę darowizny gruntu w Wapienicy, gdzie do 2029 roku powstanie magazyn obrony cywilnej i nowa jednostka ratowniczo-gaśnicza dla strażaków. W trakcie rozmów z komendantem Straży Granicznej wytypowano działki gminne pod budowę komendy, ale żadna z nich nie została wytypowana do realizacji inwestycji.

Jak ustaliliśmy, nowa komenda powstać ma na działkach należących do Skarbu Państwa. To niespełna półhektarowy teren położony przy ul. Skowronków i Lubelskiej w Bielsku-Białej. W sąsiedztwie znajdują się zabudowania mieszkaniowa, a nieruchomości położone są blisko S1. Gdy w perspektywie trzech lat zrealizowane zostaną oba etapy północnej obwodnicy śródmieścia, formacja uzyska łatwy i szybki dojazd do drogi ekspresowej poprzez nowe połączenie ulicy Krańcowej z Krakowską i dalej do węzła Lipnik.

Kiedy może rozpocząć się budowa nowej komendy pograniczników w Bielsku-Białej? - Jesteśmy na początkowym etapie administracyjnym - przyznaje por. Mościcki. Kilka dni temu Ratusz wydał tzw. decyzję dla lokalizacji inwestycji celu publicznej. Teraz formacja będzie musiała przygotować projekt i zabezpieczyć środki na budowę siedziby, bo na razie nie ma ich w żadnych wieloletnich planach finansowych.

Śląski Oddział Straży Granicznej kończy realizować nowe inwestycje w Sosnowcu oraz Opolu i dopiero po ich realizacji wnioskować będzie o fundusze potrzebne na budowę nowej placówki w Bielsku-Białej.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]