Budują stanowiska strzeleckie i kopią okopy. Bielscy desantowy szykują się do „Dzielnej Pantery” - foto
Okopy w leśnym terenie, budowa stanowisk strzeleckich i kolumny pojazdów Humvee na drogach. Tak wyglądają przygotowania spadochroniarzy z 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego do kolejnego etapu manewrów„Dzielna Pantera-26”.
Szkolenie odbywa się w warunkach poligonowych, na terenach leśnych i odkrytych, gdzie wojskowi pracują w pełnym rynsztunku bojowym. Ostatnie działania skupiały się na rozbudowie inżynieryjnej terenu oraz obsłudze wsparcia artyleryjskiego. Żołnierze prowadzili prace ziemne, ręcznie przygotowując okopy, stanowiska strzeleckie i ukrycia. W działaniach wykorzystują m.in. terenowe Humvee.
To przygotowania do kolejnego etapu ćwiczeń pod kryptonimem „Dzielna Pantera”. Miesiąc temu spadochroniarze z 18. Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego przeprowadzili desant na poligonie w Świętoszowie - stanowiący część połączonego kompleksu z poligonem żagańskim - to jeden z największych i najważniejszych obiektów szkolenia Wojsk Lądowych w Polsce, gdzie ćwiczą również wojska sojusznicze.
W realizacji zadania spadochroniarze wspomagali siły powietrzne. Skoki wykonywano z pokładów samolotów C-295 CASA oraz C-130 Hercules. Desant odbył się w godzinach nocnych, a kompania szturmowa w ramach kontrataku miała za zadanie wypchnąć przeciwnika za rzekę. Spadochroniarze współdziałali z brygadą kawalerii pancernej, wyposażonej w czołgi Leopard 2PL i transportery opancerzone Rosomak.
Głównym celem powracającego cyklicznie ćwiczenia jest wszechstronne sprawdzenie wyszkolenia pododdziałów w działaniu zgodnie z ich bojowym przeznaczeniem. Jak pokazały zeszłoroczne ćwiczenia w ramach „Dzielnej Pantery-25”, wojskowi realizują pełnoskalowe szkolenie bojowe w bardzo różnorodnym i wymagającym środowisku - od walki na wzgórzach i w okopach, po precyzyjne działania ogniowe.
W trakcie wcześniejszych edycji żołnierze trenowali m.in. szturm na obiekt, ewakuację rannego z pola walki, oraz czarną i zieloną taktykę, czyli odpowiednio działania w obszar zurbanizowanym i na otwartym polu walki. Ważnym elementem było również współdziałanie z lotnictwem - w tym prowadzenie wsparcia ogniowego z powietrza wspieranego przez myśliwce F-16, koordynacja ognia z kompanią moździerzy, czy szturm powietrzno-desantowy przy użyciu śmigłowców oraz transport drogą lotniczą.
bb
Zdjęcia: D. Wielgus/18. Bielski Batalion Powietrznodesantowy
Oceń artykuł:
23 9Galeria:
Komentarze 2















