Dramatyczny apel najstarszego klubu w mieście. Mają komornika na koncie i walczą o przetrwanie
Najstarszy klub sportowy w Bielsku-Białej znalazł się w krytycznym momencie swojej ponad stuletniej historii. Środki na koncie stowarzyszenia BKS Stal zajął komornik. Dług dotyczy zwrotu około 400 tys. zł pomocy z tarczy antykryzysowej z czasów pandemii. Blokada rachunków sparaliżowała codzienne funkcjonowanie klubu.
Zbiórka funduszy została uruchomiona w piątek. Kibice nie ukrywają, że to próba ratowania klubu, któremu grozi najczarniejszy scenariusz. Ubiegły rok stowarzyszenie zamknęło stratą w kwocie niewiele ponad 500 tys. zł przy przychodach przekraczających kwotę ponad 4,6 mln zł. Powołany na początku tego roku nowy zarząd na czele którego stoi Tomasz Jabłoński próbuje wyprowadzić klub na prostą. Pada informacja, że w ostatnich miesiącach zmniejszono zadłużenie o około 300 tys. zł, a klub nie powiększa straty finansowej.
Mimo to rachunki bankowe zajął komornik. - Stowarzyszenie zostało zobowiązane do zwrotu pomocy finansowej otrzymanej w 2020 roku, w czasie pandemii COVID-19. Szczególnie trudno nam zaakceptować ten fakt, ze względu na to że zasady rozliczania tej pomocy zmieniono niemal rok po przyznaniu środków. Nasi poprzednicy próbowali bronić swoich racji przed sądem, ale apelacja Klubu została oddalona. Nie składamy jednak broni, będziemy dochodzić swoich racji w postępowaniu kasacyjnym przed Sądem Najwyższym.
Do zapłaty pozostaje około 400 tysięcy złotych. Rozpoczęła się egzekucja komornicza, a wszystkie środki na rachunku BKS Stal zostały zajęte. Były to pieniądze na wynagrodzenia trenerów i opiekunów, utrzymanie hali, w tym jej ogrzewanie, zużycie energii elektrycznej oraz organizację zajęć sportowych.
- Zajęte przez komornika środki miały dać nam pewność, że będziemy mogli spokojnie prowadzić zajęcia, regulować zobowiązania i planować kolejne miesiące - dodaje klub, który stracił płynność finansową.
- Dziś, mimo wysiłku włożonego w zabezpieczenie przyszłości klubu, musimy walczyć o możliwość pokrycia jego bieżących potrzeb, w tym wynagrodzeń, rachunków za ogrzewanie i energię elektryczną, składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, należności publicznoprawnych do urzędu skarbowego, regulacji zobowiązań z zawartych ugód i porozumień, rozliczeń z dostawcami usług - zapewnia BKS Stal.
bb
Oceń artykuł:
24 34
Historia magistra vitae est - ale aby to pojąć trzeba rozumieć świat wokół siebie i umieć wyciągać wnioski z przeszłości. Dobrze, że zarząd się zmienił bo po latach dojenia kasy niektórzy powinni nie móc już patrzeć w lustro - może nadejdzie czas gdy personalnie zostaną wyciągnięte pewne konsekwencje. O klub i jego nieruchomości w centrum miasta nie ma się co martwić.