To była muzyczna opowieść w Bielsku-Białej. Przed nami jeszcze dwa dni niezwykłych koncertów - foto
Muzyka młodych instrumentalistów, utwory związane z bielskimi teatrami i Studiem Filmów Rysunkowych, a na finał wielka orkiestra symfoniczna i artyści reprezentujący różne muzyczne światy. Od czwartku trwa 29. Festiwal Kompozytorów Polskich im. Henryka Mikołaja Góreckiego. Tegoroczna edycja pod hasłem „Głosy miasta” opowiada historię miasta poprzez muzykę. W piątek i sobotę na publiczność czekają kolejne koncerty, które pozwolą odkryć mniej znane związki miasta z polską kulturą.
Bohaterami wczorajszej inauguracji w BCK byli młodzi instrumentaliści z bielskiej szkoły muzycznej, obchodzącej w tym roku 80-lecie. Muzykom ze Szkolnej Orkiestry Symfonicznej pod batutą Macieja Cisowskiego towarzyszyli absolwenci: oboista Arkadiusz Krupa i pianista Mateusz Dubiel. Szczególnie piękne było to spotkanie różnych pokoleń artystów na jednej scenie - tych, którzy przed laty rozpoczynali swoją muzyczną drogę w Bielsku-Białej, i młodych instrumentalistów, którzy dopiero budują swoją przyszłość.
Koncert otworzył Hejnał Bielska-Białej Piotra Stachury, jeden z charakterystycznych muzycznych znaków miasta. W programie znalazły się także utwory Małgorzaty Hussar, Henryka Mikołaja Góreckiego, Grażyny Krzanowskiej i Piotra Majchrzaka. Mateusz Dubiel po raz pierwszy w swoim repertuarze zaprezentował koncert Henryka Mikołaja Góreckiego.
Inauguracja doskonale wpisała się w ideę tegorocznego festiwalu pod hasłem „Głosy miasta”. Pokazała, że muzyczna historia Bielska-Białej to nie tylko kompozycje i nazwiska zapisane na kartach historii, ale przede wszystkim ludzie, których łączą wspólne korzenie, pasja i kolejne pokolenia artystów.
Muzyka klasyczna także dla najmłodszych
Podczas koncertu edukacyjnego Bielskiego Towarzystwa Muzycznego, zorganizowanego tego samego dnia, młoda publiczność poznawała muzykę Zenona Kowalowskiego. Były rozbawione nutki, wesołe żaby, tańczący zegar, a nawet Reksio. Niecodziennym widokiem na scenie BCK były także dwa fortepiany, które grały w jednym stroju. Muzycznym występom towarzyszyły ciekawostki i opowieści, dzięki którym dzieci mogły przekonać się, że muzyka klasyczna może być nie tylko sztuką wymagającą skupienia, ale również pełną zabawy przygodą.
Piątek upłynie pod znakiem muzyki związanej z teatrem, filmem i animacją. Koncert „Bielsko-Biała jak z filmu” rozpocznie się o godz. 19.00. Bielską Orkiestrę Kameralną poprowadzi Mateusz Walach.
Bielsko-Biała jak z filmu
W programie znajdą się muzyczne wspomnienia związane z takimi postaciami i instytucjami jak Bolek i Lolek, Reksio, Banialuką, Teatrem Polskim czy Studiem Filmów Rysunkowych. To właśnie za wieloma znanymi bohaterami animacji i spektaklami, które zapisały się w historii polskiej kultury, kryją się kompozytorzy i ich muzyka.
Jednym z najciekawszych wątków będzie twórczość Krzysztofa Pendereckiego. Zanim został jednym z najważniejszych kompozytorów XX wieku, współpracował z SFR i Banialuką. Jego przygoda z muzyką do animacji rozpoczęła się w 1959 roku. Dla wytwórni powstała m.in. muzyka do filmu „Bulandra i diabeł”.
Podczas piątkowego koncertu dawne kompozycje zabrzmią w nowych aranżacjach, w wykonaniu bielskich muzyków. Będzie to okazja, by spojrzeć na filmowe i teatralne dziedzictwo miasta z innej perspektywy i przypomnieć sobie, jak ważną rolę odgrywała w nim muzyka.
„Głosy miasta”. Wielki finał festiwalu
W sobotę odbędzie się finałowy koncert. Na scenie spotkają się artyści reprezentujący różne muzyczne światy: Renata Przemyk, Joanna Korpiela-Jatkowska, Maciej Leśniak i Małgorzata Łukasik. Towarzyszyć im będą Bielski Chór Kameralny BCK oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej im. Henryka Mikołaja Góreckiego w Katowicach. Orkiestrę poprowadzi Jan Stańczyk, wnuk patrona festiwalu.
Program finału będzie muzyczną panoramą Bielska-Białej, w której spotkają się opera, muzyka chóralna, jazz, piosenka i twórczość kompozytorów związanych z miastem. Publiczność usłyszy między innymi utwory Janusza Kohuta, Katarzyny Pietrzko i Karola Szymanowskiego, a także „Całuję twoją dłoń, madame” Ralpha Erwina oraz „Do grającej grosik wrzuć” Güntera Oppenheimera i Mirosława Łebkowskiego.
Wśród bohaterów tej muzycznej opowieści znajdzie się również Viktor Clariss Czajanek, organista katedry św. Mikołaja i jedna z interesujących postaci dawnego życia muzycznego Bielska. Poszczególne utwory staną się punktem wyjścia do odkrywania historii artystów, których losy wiązały się z miastem.
Skąd pochodził autor jednego z największych przedwojennych przebojów? Co łączy Karola Szymanowskiego z Bielskiem? Kim była Felicja Kaszowska? I jak z Bielska można było trafić na scenę Metropolitan Opera?
Finał ma być nie tylko koncertem, ale również opowieścią o nieoczywistych powiązaniach, artystycznych biografiach i historii miasta zapisanej w dźwiękach. Wieczór przyniesie także symboliczny akcent. Orkiestra Filharmonii Śląskiej przyjedzie do Bielska-Białej z Katowic, które w 2027 roku przejmą tytuł Polskiej Stolicy Kultury. W ten sposób muzyka połączy dwa miasta i symbolicznie przekaże kulturalną pałeczkę dalej.
mk
Zdjęcia: Lucjusz Cykarski/BCK
Oceń artykuł:
2 0














