Czy kościół powinien mieszać się w politykę, nawet na szczeblu gminnym? Profil parafii w Międzyrzeczu Górnym, sąsiadującym bezpośrednio z Bielskiem-Białą, polubił wpis radnego, który krytykował wójta. Proboszcz tłumaczy to... błędem technicznym.

O sprawie poinformował nas mieszkaniec. Ponad dwa tygodnie temu radny powiatowy Tomasz Budny z Międzyrzecza brał udział w zebraniach wiejskich po których opublikował film. Jak relacjonuje, radny krytykował w nim m.in. wójta Jasienicy, do czego miał prawo, bo i jemu  nim nie po drodze. Niesmak mieszkańca wzbudziło co innego - materiał polubił profil parafii św. Marcina w Międzyrzeczu Górnym.

- Czy to jawne zaangażowanie kościoła w lokalną politykę? - zastanawia się. Mieszkaniec zapytał o sprawę proboszcza, a ks. Jan Waluś poinformował, że polubienie zostało natychmiast cofnięte.

- Musiała nastąpić pomyłka, bądź błąd techniczny - napisał duchowny w przesłanym wyjaśnieniu, zapewniając mieszkańca gminy Jasienica, że parafia nie bierze udziału w lokalnym życiu politycznym.

Zgodnie z dekretem ogólnym Konferencji Episkopatu Polski w sprawie występowania w mediach, duchowni i osoby konsekrowane powinny pamiętać, że nawet w przestrzeni cyfrowej mają głosić naukę Chrystusa, a nie własne opinie. Dokument ten podkreśla, że pomimo iż obecność księży w mediach społecznościowych bywa często ich prywatną aktywnością, to postrzegani są jako przedstawiciele całej wspólnoty.

bak