Słońce prażyło jak latem, a serca gorętsze niż kiedykolwiek. Pobiegli dla Michalinki i Józia - foto
Trzynastka wcale nie musi być pechowa. W niedzielę w Dolinie Wapienicy pobiegło blisko 1 800 osób, dzięki którym udało się zebrać niespełna 79 tysięcy złotych na rzecz dwójki dzieci walczących z chorobą nowotworową. Atmosfera była kapitalna - te słowa, które najczęściej padały z ust uczestników Biegu z Mają.
Organizatorzy przygotowali trzy zróżnicowane trasy - do wyboru były dystanse 2,5 km, 10,5 km oraz 15 km. Celem było zebranie środków na wsparcie najmłodszych. - Biegało się, jak w środku lata. Nie był to łatwy bieg, bo momentami prażyło jak latem - mówił nam jeden z uczestników biegu w Wapienicy.
Trud wynagradzała strefa gastronomiczna, w której był chleb ze smalcem i ogródkiem, pyszna kwaśnica, czy domowe wypieki przygotowane przez gospodynie. Na wydarzeniu pojawił się m.in. wiceprezydent Adam Ruśniak, który prywatnie zna się z organizatorami i od lat aktywnie wspiera ich działania.
Tradycyjnie wydarzeniu towarzyszyło miasteczko zdrowia, w którym na uczestników i odwiedzających czekała szeroka oferta bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji medycznych. Na miejscu można było między innymi zmierzyć poziom glikemii, saturację oraz BMI, a także wykonać badania w kierunku boreliozy czy oznaczyć markery nowotworowe. Dostępne były również m.in. badania znamion skórnych.
Organizatorzy podsumowali już niedzielą edycję. - Prawie 1800 osób pobiegło dla Józia i Michalinki. Dzięki Waszym ogromnym sercom udało się zebrać aż 78 621,40 zł. Dziękujemy każdemu uczestnikowi, wolontariuszom i darczyńcy! Pokazaliście, że razem naprawdę możemy wszystko - dodano. Cały dochód ze zbiórki został przekazany Fundacji Iskierka, która niesie pomoc dzieciom z chorobami nowotworowymi.
bb
Oceń artykuł:
5 0














