Przez pięć dni będą testować system. Sprawdzą, czy są miejsca, w których nie słychać syren
Od jutra do piątku mieszkańcy Bielska-Białej muszą przygotować się na hałas i dźwięki alarmów. Na terenie miasta przeprowadzane będą bowiem głośne próby sprawności syren alarmowych, które wchodzą w skład systemu ostrzegania.
Testy głośności zaplanowano w dniach 5-9 października w godzinach od 8.00 do 15.00. Głównym celem akcji jest sprawdzenie rzeczywistego zasięgu słyszalności dźwięku syren oraz stworzenie precyzyjnej mapy akustycznej Bielska-Białej. Powstała w ten sposób mapa posłuży do dalszego rozwijania systemu i da odpowiedź na pytanie, czy system alarmowania jest dobrze słyszalny we wszystkich częściach miasta.
Jak informuje Ratusz, sygnały emitowane w ramach testów mają charakter wyłącznie ćwiczebny, dlatego służby apelują o zachowanie spokoju. - Jesteśmy pierwszym miastem w województwie, które przeprowadzi takie badanie - mówił nam naczelnik zarządzania kryzysowego Krzysztof Gałuszka.
Miejski system ostrzegania w Bielsku-Białej składa się obecnie z 43 urządzeń, w tym 33 syren miejskich oraz 10 należących do struktur Ochotniczych Straży Pożarnych. Jeszcze rok temu wiele starych, analogowych urządzeń w mieście zostało wymienionych na nowoczesne syreny elektroniczne typu MDSA-21.
W przeciwieństwie do tradycyjnych rozwiązań nowy miejski system alarmowania i ostrzegania pozwala również na nadawanie bezpośrednich komunikatów głosowych. Całością zarządza na co dzień pracownik Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, które od ponad roku działa całodobowo.
W przypadku zagrożenia dyżurujący pracownik MCZK uruchamia syreny sygnał drogą radiową, zawsze po wcześniejszej weryfikacji ze służbami wojewody. W razie wyższej konieczności system może zostać uruchomiony także bezpośrednio z poziomu Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
bb
Oceń artykuł:
2 4Komentarze 1
