Kolejka linowa na Dębowcu jako sala koncertowa, parking domu handlowego Klimczok jako surowa przestrzeń performansu, a hala bankowa z dziesiątkami łóżek, by spać i śnić. Drugi dzień Wędrującego Festiwalu w Bielsku-Białej udowodnił, że dla artystów nie ma rzeczy niemożliwych, a miasto pełne jest ukrytych możliwości.

Od piątku trwa wyjątkowe święto muzyki, sztuki, performansu i ruchu, które łączy w sobie 17 unikalnych projektów przygotowanych przez ponad 90 twórców w 12 nietypowych lokalizacjach miasta. Wędrujący Festiwal jest częścią obchodów Polskiej Stolicy Kultury, a każdego roku organizować go będzie inny laureat.

Sobotnie wydarzenia po raz kolejny zatarły granice między tradycyjną widownią a artystami, wciągając mieszkańców w sam środek artystycznych działań. Ogromnym zaciekawieniem turystów cieszył się przejazd nad stokiem Dębowca. W ramach projektu „Panta rhei. Wszystko płynie” Rafała Ryterskiego muzycy Bielskiej Orkiestry Dętej zamienili kolej linową w mobilną salę koncertową. Słuchacze w gondolach, otoczeni panoramą miasta i lasu, odbierali muzykę w zupełnie unikalny sposób, płynąc ponad ziemią.

Kto przegapił wczorajszy koncert, dziś może posłuchać go jeszcze tylko w godz. 11.00-13.00.

Niezapomnianych wrażeń dostarczyły również działania w przestrzeni miejskiej. Parking domu handlowego Klimczok stał się surową, filmową scenerią dla performansu „Tu byliśmy / Tu byłyśmy”. Beton, stal, dym oraz brzmienia tradycyjnych instrumentów połączyły się tam z nowoczesną rzeźbą i choreografią, tworząc hipnotyzujący klimat, który widzowie chłonęli z bliska, wędrując między poziomami parkingu.

Kolejny odsłona projektu zatytułowana „In C” odbyła się na wielopoziomowym parkingu Galerii Sfera, gdzie obok muzyków Bielskiej Orkiestrej Kameralnej przy BCK pod batutą Mateusz Walach wystąpili artyści związani z jazzem i muzyką tradycyjną Podbeskidzia. W strukturę utworu wpleciono charakterystyczne dźwięki regionu, nawiązujące do lokalnego dziedzictwa i przemysłowej historii miasta. Dziś po południu na parkingu Sfery zaplanowano dwa wydarzenia (szczegóły na plakacie na dole artykułu).

Z kolei pod osłoną nocy dawna hala Banku Gospodarstwa Krajowego przeistoczyła się w hipnotyzujący bank snów. Na publiczność czekały łóżka, a 10-godzinny, nieprzerwany koncert Hani i Kuby Derej towarzyszył uczestnikom w zasypianiu, relaksie i nocnym zapisywaniu i interpretowaniu snów pod okiem Kingi Kościak.

Dziś finał Wędrującego Festiwalu, który odbędzie się w jednej z najbardziej nieoczywistych przestrzeni miasta. Targowisko przy ulicy Lompy zamieni się w otwarty taneczny parkiet, na którym spotkają się muzyka elektroniczna, wspólne doświadczenie ruchu i energia miejskiej przestrzeni. O muzykę zadba Rafał Ryterski, jeden z najciekawszych kompozytorów muzyki współczesnej, przygotuje specjalnie na tę okazję set.

bb