Wstydliwy problem, na posprzątanie śmieci trzeba poczekać. Nawet dwa tygodnie - foto
Puszki po napojach, butelki po piwie i porzucone papierki - nie jest to widok, który chcemy oglądać. Na ulicy Zdrojowej, Sikornik, Lompy oraz Rejtana śmieci zalegające tuż obok chodników i na traktach pieszych nie są usuwane przez tygodnie. Ratusz zna problem, ale na interwencyjne sprzątanie trzeba trochę poczekać.
Problem zgłosiła nam kobieta wyraźnie zniecierpliwiona brakiem reakcji - Czy mogliby Państwo zająć się tematem śmieci na trawnikach i na ulicach pobocznych do Rynku? Zdrojowa, Listopadowa, Sikornik, Lompy, Rejtana... Te same śmieci leżą tygodniami. Ja już mam dość zgłaszania tego, bo reakcji nie ma, a i tak służby powinny po prostu regularnie czyścić ulice. Nie tylko Rynek i 11 Listopada - pisze kobieta.
Na dowód swoich słów przesłała na redakcyjną skrzynkę kilka zdjęć zaśmieconych miejsc. Widać jak na chodniku, schodach czy w ich pobliżu leżą papierki czy butelki lub puszki po piwie.
Co na to magistrat? Urzędnicy gospodarki miejskiej wiedzą o problemie i potwierdzają, że otrzymali sygnał o zalegających odpadach. Stało się to 26 września. - Na wskazanych ulicach prace porządkowe wykonywane są interwencyjnie w przypadku zgłoszenia takiej potrzeby przez strażą miejską lub mieszkańców miasta. Realizacja prac porządkowych planowana jest w przyszłym tygodniu - brzmi stanowisko Ratusza.
Zalegające śmieci psujące estetykę miasta będą więc stanowić przykry obrazek jeszcze przez kilka dni.
bak
Oceń artykuł:
9 21