Marek Frymorgen kończy pracę w Bielskim Pogotowiu Ratunkowych. Anestezjolog i lekarz medycyny ratunkowej pracował jako członek załogi ratownictwa medycznego przez ponad 40 lat, a ostatnie siedem dodatkowo zajmował stanowisko zastępcy dyrektora ds. lecznictwa. 1 października przeszedł na zasłużoną emeryturę.

Dzisiaj w Bielskim Pogotowiu Ratunkowym zakończył się pewien ważny rozdział. Na zasłużoną emeryturę przeszedł dr Marek Frymorgen - człowiek-legenda ratownictwa medycznego w całym regionie.

- Był człowiekiem, którego wiedza, doświadczenie i charakter miały wpływ na to, jak zmieniało się i rozwijało Bielskie Pogotowie Ratunkowe. Były tysiące decyzji, rozmów i spraw, których z zewnątrz nikt nigdy nie zobaczył. Były dyżury, trudne interwencje, rozwój zespołów, nowe ambulanse, szkolenia i kolejne pokolenia ratowników - pisze BPR w pożegnalnym wpisie. Na miejscu były kwiaty i podziękowania od załogi.

Ostatni raz na dyżurze w karetce „S” dr Frymorgen pojawił się 26 sierpnia, po czym przez następne tygodnie wykorzystywał zaległy urlop wypoczynkowy. Jak wspomina dyrektor Wojciech Waligóra, jako lekarz przepracował na karetce 41 lat, z czego przez ostatnie siedem lat pełnił funkcję zastępcy dyrektora. 

Na razie na stanowisku zastępcy dyrektora ds. lecznictwa jest wakat, a dyrektora w kwestiach medycznych wspiera anestezjolog Anna Piasecka. - Będzie ogłoszony konkurs na stanowisku - dodaje dyrektor Waligóra.

bak