Pogranicznicy z Bielska-Białej deportowali z kraju obywatela Ukrainy, który swoim skrajnie lekceważącym stosunkiem do porządku prawnego udowodnił, że jego dalsza obecność w Polsce stanowi realne zagrożenie. Dziś powrócił do ojczyzny.

Mężczyzna został we wtorek zatrzymany na terenie Bielska-Białej przez funkcjonariuszy policji, a o jego deportację wnioskował komendant miejski policji. Jak przekazał por. Szymon Mościcki, oficer prasowy Śląskiego Oddziału Straży Graniznej, obywatel Ukrainy ma na koncie całą listę wykroczeń i przestępstw.

Ukrainiec dopuszczał się licznych kradzieży w sklepach, posiadał środki odurzające i uporczywie zakłócał porządek publiczny. Komendant placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej nałożył na niego sześcioletni zakaz wjazdu do strefy Schengen, po czym został przymusowo doprowadzony pod konwojem do granicy.

Ponadto w ostatnich dniach przymusowo doprowadzono do granicy sześciu innych obywateli Ukrainy, którzy na koncie mieli takie przestępstwa, jak prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu, przestępstwa narkotykowe, naruszenie nietykalności funkcjonariusza, znęcanie się, zniszczenie rzeczy. Wszystkim zakazano powrotu na okres od 5 do 10 lat, a następnie przymusowo doprowadzono do granicy z Ukrainą.

bb