Sąd w Bielsku-Białej zdecydował o losie nagiego mężczyzny z nożem. Wcześniej usłyszał dwa zarzuty
Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej przychylił się do wniosku śledczych i zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec 31-letniego mężczyzny. Decyzja zapadła w czwartek rano podczas posiedzenia aresztowego.
Mężczyzna, który w poniedziałek popołudniu biegał z 24-centymetrowym nożem po rondzie w rejonie ul. Cieszyńskiej i Międzyrzeckiej w Bielsku-Białej, został aresztowany na okres trzech miesięcy.
Zatrzymany usłyszał w środę dwa zarzuty. Pierwszy z nich dotyczy zniszczenia mienia w warunkach występku chuligańskiego, co obejmuje uszkodzenie ambulansu Bielskiego Pogotowia Ratunkowego, w tym zniszczenie jego lampy. Drugi, znacznie poważniejszy zarzut, odnosi się do bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu kobiety kierującej Oplem.
Mężczyzna uszkodził auto w wielu miejscach, w tym rozbił szybę czołową w momencie jak znajdował się na pokrywie silnika i na oślep uderzał nożem. Doszło do oderwania odłamków szkła, które wpadły do wnętrza kabiny lądując na desce rozdzielczej, podszybiu jak i kierującej. Kilku świadków podjęło skuteczną próbę odwrócenia uwagi atakującego od samochodu i ewakuowano pokrzywdzoną z jego wnętrza.
Podczas czynności prowadzonych w Bielskim Centrum Psychiatrii - Olszówka podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, których treść śledczy utrzymają w tajemnicy ze względu na dobro postępowania. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności.
bak
Oceń artykuł:
16 0