Nie żyje 16-latek, który nieprzytomny został odnaleziony przez domowników w domu na terenie Czechowic-Dziedzic i przez kikadziesiąt minut walczono o jego życie. Postępowanie, które wyjaśnić ma przyczynę tragedii, nadzoruje prokuratura. 

Do dramatycznych wydarzeń doszło w poniedziałkowe popołudnie. Młody chłopak przebywał w domu sam, a po powrocie nieprzytomnego nastolatka bez oznak życiowych odnaleźli domownicy. Na miejsce wezwano służby ratunkowe, w tym załogę śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, pomimo natychmiast podjętych wysiłków bliskich i ratowników, reanimacja nie przyniosła żadnego skutku.

- Następnie na miejscu czynności prowadzili policyjni technicy pod nadzorem dyżurnego prokuratura - przekazał nam podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy bielskiej policji. Wstępne oględziny wykazały, że na ciele 16-latka nie ujawniono żadnych obrażeń, a w sprawie wstępnie wykluczono udział osób trzecich.

Postępowanie prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Pszczynie, pod której nadzorem wyjaśniane są wszystkie okoliczności tego zdarzenia. Prokurator podjął już decyzję o zarządzeniu sekcji zwłok, która ma na celu jednoznacznie i precyzyjne wyjaśnienie bezpośrednich przyczyn oraz mechanizmu zgonu.

bak