ZUS ostrzega przed pośrednikami. Oszustwa uderzają także w mieszkańców naszego regionu
Zakład Ubezpieczeń Społecznych apeluje o ostrożność. Do placówek trafiają zgłoszenia o firmach i kancelariach, które żądają od nawet kilkanastu tysięcy złotych za rzekomą pomoc w uzyskaniu świadczenia wspierającego. To oszustwo.
Po wcześniejszych wizytach domowych u osób z niepełnosprawnościami, oszuści przeszli do nowej taktyki i masowo rozsyłają listownie gotowe umowy oraz pełnomocnictwa. ZUS przypomina, że przy ubieganiu się o świadczenie wspierające nie trzeba korzystać z płatnych usług kancelarii czy pośredników.
Historie klientów z województwa śląskiego, którzy podpisali takie umowy, wskazują, że taka pomoc to całkiem spory koszt, który opiewa nieraz na kilka czy kilkanaście tysięcy złotych, a nawet więcej.
- Pracownicy za darmo pomagają w złożeniu wniosku i wyjaśniają, jak dopełnić formalności. Jeśli osoba z niepełnosprawnością nie chce lub nie może załatwić sprawy samodzielnie, może upoważnić do tego zaufaną osobę, np. członka rodziny. Pełnomocnik również może skorzystać z bezpłatnej pomocy ZUS - informuje Beata Kopczyńska, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie śląskim.
Świadczenie wspierające mogą otrzymać osoby z niepełnosprawnościami, które ukończyły 18 lat i uzyskały od wojewódzkiego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności (WZON) decyzję ustalającą poziom potrzeby wsparcia na min. 70 punktów. Świadczenie nie jest dodatkiem dla seniorów ani świadczeniem przyznawanym po osiągnięciu określonego wieku. Jest skierowane do dorosłych z niepełnosprawnością, które potrzebują wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Nie ma przy tym górnej granicy wieku.
Wysokość świadczenia zależy od liczby punktów ustalonych przez WZON. Od marca wynosi od 792 zł do 4353 zł miesięcznie. Im wyższy poziom potrzeby wsparcia, tym wyższa kwota świadczenia. ZUS wypłaca je wyłącznie bezgotówkowo na wskazany we wniosku rachunek bankowy prowadzony w Polsce.
bb
Oceń artykuł:
6 3