Prawie dwa i pół promila alkoholu miał w organizmie 40-latek kierujący motocyklem, który w niedzielę doprowadził do czołowego zderzenia z Toyotą. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. To nie jedyny groźny wypadek z udziałem jednośladu, do którego doszło w miniony weekend na drogach powiatu bielskiego.

Do zdarzenia doszło w niedzielę na ul. Zamkowej w Czechowicach-Dziedzicach. Z ustaleń policjantów ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej wynika, że 40-letni kierujący motocyklem doprowadził do czołowego zderzenia z prawidłowo jadącą Toyotą. Podczas badania stanu trzeźwości okazało się, że kierowca jednośladu ma prawie 2,5 promila alkoholu. Kierowca doznał licznych złamań kończyn.

Również w niedzielę niebezpiecznie było w Szczyrku na drodze w kierunku Białego Krzyża. Na jednej z pętli 40-latek kierujący motocyklem marki BMW nie dostosował prędkości do warunków na drodze i zderzył się czołowo z BMW. W tym przypadku kierujący motocykem także doznał złamania dolnej kończyny i został przetransportowany do szpitala. Pozostali uczestnicy zdarzenia wyszli z kolizji bez szwanku.

Alkohol i kierowanie pojazdem nigdy nie idą ze sobą w parze. Dotyczy to każdego pojazdu, samochodu, motocykla, roweru czy innego środka transportu. Nawet pozornie niewielka ilość alkoholu może wpływać na koncentrację, czas reakcji i zdolność właściwej oceny sytuacji na drodze. W przypadku kierującego motocyklem ryzyko jest szczególnie duże - motocyklista nie jest chroniony przez konstrukcję pojazd.

Drugim czynnikiem jest prędkość. Motocykliści powinni pamiętać, że warunki panujące na drodze mogą zmieniać się bardzo szybko. Mokra lub zabrudzona nawierzchnia, zakręt, ograniczona widoczność czy nieprawidłowo oceniona przyczepność mogą sprawić, że łatwo o wypadek którego skutki mogą być bolesne.

bb

Zdjęcie: OSP Czechowice