Tradycyjnie w rocznicę katastrofy pod Cierlickiem, weterani lotnictwa i młodzież Zespołu Szkół Technicznych i Handlowych spotkali się pod pomnikiem Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury w Bielsku-Białej. W imieniu władz miasta kwiaty pod monumentem złożył zastępca prezydenta miasta Adam Ruśniak.

W tym roku minęła 94. rocznica katastrofy samolotu RWD-6, w której zginęli kpt. pilot Franciszek Żwirko i konstruktor inż. Stanisław Wigura. Kilkanaście dni przed tragedią wygrali Międzynarodowy Turniej Lotniczy Samolotów Turystycznych (Challenge) w Berlinie, który odbywał się w dniach 11–28 sierpnia 1932 roku.

Był to największy sukces polskiego lotnictwa w okresie międzywojennym. To właśnie na pamiątkę tego spektakularnego zwycięstwa dzień 28 sierpnia obchodzony jest jako Święto Lotnictwa Polskiego.

Radość z historycznego wyczynu nie trwała jednak długo. Niecały miesiąc po berlińskich zawodach, 11 września 1932 roku, prowadzona przez nich maszyna RWD-6 SP-AHN uległa wypadkowi niedaleko Cieszyna, po stronie czechosłowackiej. Załoga leciała w trudnych warunkach, zmagając się z burzą, na mityng lotniczy do Pragi. Samolot rozbił się w lesie w okolicy Cierlicka, a obaj polscy piloci zginęli na miejscu.

Tragiczne wydarzenia na zawsze zmieniły postrzeganie przedwojennych bohaterów, którzy stawali się wręcz legendami swoich czasów. Do dziś miejsce katastrofy na Zaolziu oraz pomnik na Placu Żwirki i Wigury w Bielsku-Białej przypominają o cenie, jaką mistrzowie przestworzy zapłacili za swoją pasję i służbę ojczyźnie.

bb