Czy usługi opiekuńcze i specjalistyczne w Bielsku-Białej realizowane będą przy współpracy z organizacjami pozarządowymi? Takie plany wywołały falę niepokoju wśród ponad 50 pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, którzy na co dzień zajmują się około 400 podopiecznymi. W rozmowie z portalem dyrektor MOPS i wiceprezydent Adam Ruśniak zapewniają, że model zlecania różnego rodzaju działań organizacjom pozarządowym w mieście się sprawdza, a opiekunowie nie mają się czego obawiać. Nowa forma realizacji usług ma wejść w życie 1 czerwca 2027 roku.

Pierwszy sygnał o planowanych zmianach otrzymaliśmy od mieszkańca Wapienicy, a z przekazanej informacji wynikało nawet, że MOPS planuje... „sprywatyzowanie” usług opiekuńczych. Kolejne od pracowników, którzy obawiają się zmian, w tym gwarancji zatrudnienia, jak również warunków pracy i wynagrodzenia.

- Miasto chyba nie zastanowiło się, co będzie z naszymi podopiecznymi - twierdzi jedna z pracownic. Aktualnie w dziale usług opiekuńczych pracuje ponad 50 pracowników. To w głównej mierze kobiety.

Podobnie zrobiono z „Parasolem”a niedawno z „Podkową”

Obawy pracowników rozumie dyrektor Agnieszka Moroń. - Pod koniec sierpnia odbyło się spotkanie w trakcie którego pracownicy zostali poinformowani o takim planie - przyznaje szefowa MOPS. Od razu jednak zastrzega, że o żadnej prywatyzacji usług nie ma mowy, a wyłoniona w drodze konkursu ma zostać organizacja pozarządowa, która podejmie się ich realizacji. - Dokładnie na takiej samej zasadzie na jakiej w ostatnich latach przekazaliśmy realizację zadań „Parasola” i niedawno „Podkowy” - mówi dyrektor.

Pierwsze z miejskich jednostek prowadziła placówki i świetlice wsparcia dziennego, „Podkowa” zapewniała wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi czy zaburzeniami psychicznymi. Organizacja pozarządowa prowadzi także schronisko dla osób bezdomnych przy ul. Stefanki w Cygańskim Lesie.

Kiedy planowane są zmiany w realizacji usług opiekuńczych? - Czekamy na ostateczną decyzję władz miasta - mówi dyrektor Moroń i dodaje, że plany mówią o przyszłym roku, ale nie jego początku. Obecnie pod opieką MOPS jest około 400 osób, które ze względu na wiek, stan zdrowia czy niepełnosprawność wymagają świadczenia usług opiekuńczych i specjalistycznych. Ich opiekunowie odwiedzają ich w domu i pomagają w codziennych czynnościach higienicznych, robią zakupy, przygotowują posiłek, a w razie potrzeby karmią.

Wiceprezydent: opiekunowie z gwarancją zatrudnienia

Obaw związanych ze zleceniem usług opiekuńczych organizacji pozarządowej nie ma Adam Ruśniak. - Nie powinni ich mieć także pracownicy, bo na podstawie odpowiednich zapisów kodeksu pracy organizacja, która będzie docelowo realizować usługi stanie się pracodawcą dla pracowników - mówi i dodaje, że „taki jest ogólnokrajowych trend”, by różnego rodzaju zadania zlecać organizacjom pozarządowym.

- Organizacje pozarządowe robią to z pasją i pomysłem. Tak model realizacji usług opiekuńczych świetnie działa w Częstochowie, a my mamy bardzo dobre doświadczenia z „Parasolem” i „Podkową”. Caritasowi przekazaliśmy dom w Wapienicy, gdzie utworzono miejsce wsparcia. Z prezydentem Jarosławem Klimaszewskim widzieliśmy, jak zmieniło się schronisko przy Stefanki - wymienia wiceprezydent Ruśniak.

Gdy zapadną wiążące decyzję MOPS przeprowadzi postępowanie konkursowe, w którym będą mogły wystartować zainteresowane organizacje. Na obecnym etapie nie wiadomo, na jaki długi czas zawarta zostanie umowa na realizację usług i kiedy dokładnie zostaną zlecone. - Wstępna data to 1 czerwca przyszłego roku - dodaje wiceprezydent Bielska-Białej. Czy te deklarację uspokoją pracowników?

Bartłomiej Kawalec
[email protected]