Bielska spółka z kontraktem dla wojska. Sześć osób na pokładzie i obrotowy karabin na dachu - foto
Lekki, szybki, zwrotny i przygotowany na najtrudniejsze warunki terenowe. Spółka z Bielska-Białej zaprezentowała w Kielcach premierowo najnowszą, szóstą generację swojego flagowego pojazdu terenowego - Wirus-L. Pojazd wkrótce zasili oddziały Wojsk Obrony Terytorialnej biorące udział w obronie polskiej granicy.
Pojazd zaprezentowano w ostatnich dniach podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego. Jego producentem jest bielska spółka Concept, a Wirus-L w wersji nieopancerzonej i opancerzonej to następca Wirusa 4, użytkowanego przez Wojsko Polskie od 2021 roku po rozstrzygnięciu programu „Żmija”.
Pojazd pozostaje lekki, szybki i zwroty - ma 5,1 m długości, 2 m szerokości, 2,2 m wysokości oraz 250 mm prześwitu. Jest dłuższy od poprzedniczki mierzącej 400 cm, dzięki czemu przewozi sześciu żołnierzy lub dwie pary noszy. Czterodrzwiowe nadwozie typu Combat-VAN pomieści też plecaki lekkiej piechoty.
Wirusa-L napędza 2,4-litrowy turbodiesel Mitsubishi o mocy 180 KM, połączony z 6-biegowym automatem Aisin. Silnik działa na paliwach niskiej jakości oraz wojskowych F-54 i F-34. Zbiornik o pojemności 75 litrów zapewnia zasięg około 600 km. Opcjonalny napęd 4x2/4x4 wyposażono w reduktor i blokadę międzyosiową.
Konstrukcja umożliwia jazdę w hełmach, posiada nienamakające fotele, ogrzewanie i oświetlenie. Na obrotnicy w stropie można zamontować karabiny lub granatnik. Po demontażu drzwi dostępne są uchwyty na kolejne karabiny. Nadwozie zostało przystosowane do montażu lekkiego opancerzenia.
Lekki opancerzony pojazd trafi do pododdziałów WOT, a wybór dostawcy potwierdził podczas debaty poświęconej obronie wschodniej granicy Polski, zastępca dowódcy WOT gen. bryg. Marcin Siudziński. Nie ujawniono, jak wielkie będzie to zamówienie i ile pojazdów dla wojska wyprodukuje spółka.
bak
Oceń artykuł:
69 4Komentarze 4
