Na kolei od północy trwa protest maszynistów, którzy na przejazdach kolejowo-drogowych zwalniają do 20 km/h. Od rana pociągi regionalne i dalekobieżne notują opóźnienia w całym kraju. Nie inaczej jest na stacji Bielsko-Biała Główna.

Przekroczona została czerwona granica – tak protest uzasadnia Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych. Przewodniczący Leszek Miętek na myśli ma tragiczny wypadek, do którego doszło w Sokolnikach Suchych k. Przysuchy. Doszło tam do zderzenia samochodu ciężarowego z pociągiem IC. Zginęła jedna osoba.

W piątek maszyniści będą przejeżdżać przez przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością bezpieczną, czyli nie więcej niż 20 km/h. Początkowo akcja miała trwać od północy do godz. 23:59, jednak skrócono ją do godz. 12.00. Sytuacja ta bez wątpienia wpływa na punktualność kursowania pociągów w całej Polsce.

W odpowiedzi na protest spółka PKP PLK poinformowała, że akcja maszynistów może przyczynić się do powstania znaczących opóźnień pociągów pasażerskich w ruchu lokalnym oraz dalekobieżnym. Działania te mogą wywołać sporą dezorganizację rozkładu jazdy i utrudnić podróż setkom tysięcy pasażerów.

O poranku na stacji Bielsko-Biała Główna opóźnione są pociągi przyjeżdżające oraz odjeżdżające. Czas opóźnień wynosi od 5 do nawet 43 minut. W związku z protestem wprowadzono wzajemne honorowanie biletów pomiędzy przewoźnikami, z wyłączeniem pociągów Express Intercity Premium.

bb